Kaczyński apeluje do RPO, by ta przyjrzała się działaniom policji.
Kaczyński apeluje do RPO, by ta przyjrzała się działaniom policji. Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński staje po stronie protestujących pod JSW i pisze skargę do Rzeczniczki Praw Obywatelskich. Polityk uważa, że policja pozwala sobie na poważne nadużycia, a takie zachowania godzą w podstawowe zasady demokracji.

REKLAMA

Jarosław Kaczyński od samego początku protestów dawał górnikom swoje poparcie. Na Śląsku orędował: "Rząd podniósł rękę na Śląsk, na wasze rodziny!". Teraz z kolei jego niepokój budzą działania policji. Prezes PiS przypomniał słowa Donalda Tuska z przemówienia do funkcjonariuszy w 2014 roku.

Niezależnie od sytuacji, w jakiej się czasami musicie znaleźć, niezależnie od środków i narzędzi, jakich musicie czasami użyć, władza publiczna, państwo polskie będzie po waszej stronie.

Donald Tusk do policjantów

Kaczyński uznał, że była w nich zachęta do tego, by policja wszelkimi możliwymi środkami tłumiła społeczne protesty.

Zaznaczył, że już dziś można zaobserwować takie działanie i odniósł się do użycia przez funkcjonariuszy broni gładkolufowej na Śląsku. Polityk dodał, że robiono to często z bliskiej odległości i bez powodu, ponieważ celowano głównie do tych uciekających.

Policja widzi jednak sprawę inaczej, a szef policji, nadinsp. Krzysztof Gajewski powiedział, że stanowcza interwencja była konieczna. Użyto broni gładkolufowej ponieważ siedzibę Jastrzębskiej Spółki Węglowej obrzucono kamieniami i materiałami pirotechnicznymi, a później doszło do próby szturmu.

Już przedtem dochodziło do interwencji politycznej wobec osób i grup, które korzystały z konstytucyjnego prawa do wolności słowa, uniemożliwiano rozwijanie transparentów z napisami krytykującymi lub wyśmiewającymi władze, dochodziło do karania ich przez sądy. Działania takie godziły w konstytucję, która nie przewiduje, by prawo do wolności słowa było ograniczone w jakichś miejscach, np. na stadionach.

Jarosław Kaczyński w liście do RPO

Jarosław Kaczyński przypomniał też o "okładaniu pałką niewinnego człowieka" i miał na myśli sprawę Przemysława Wiplera. W liście do Ireny Lipowicz podkreślił: "Nie ma tu znaczenia jego status społeczny, tj. fakt, że jest on posłem na Sejm. Chodzi o sytuację, która bez najmniejszej wątpliwości jest przestępstwem, nadużyciem władzy".

Z kolei demonstranci domagają się działania ze strony MSW. Uważają, że brutalność policji była nieuzasadniona.

Źródło: tok.fm