
Polityka zagraniczna to dotychczas główny temat kampanii. Do debaty o sprawach międzynarodowych – zgodnie z zapowiedzią – dołączył w niedzielę Adam Jarubas. Kandydat PSL wyraził się na temat polskiej dyplomacji bardzo krytycznie i przekonywał, że przez ostatnie 10 lat „drepczemy w miejscu”. Jarubas przeprosił Węgrów za ostatnie „chłodne” przyjęcie ich premiera i sprzeciwił się militarnemu wsparciu Ukrainy. To pierwsze tak stanowcze wystąpienie kandydata ludowców ws. polityki zagranicznej.
Grupa Wyszehradzka to za mało Jednym z głównych celów dotyczących polskiej polityki zagranicznej powinno być poszerzenie Grupy Wyszehradzkiej. Zdaniem Adama Jarubasa, obecnie grupa ta praktycznie nie istnieje, w czym dopatruje się on wielu błędów ze strony Polski.
– W przestrzeni pomiędzy Rosją a Niemcami, pomiędzy państwami bałtyckimi a krajami bałkańskimi powinniśmy zacząć budować szersze porozumienie – przekonywał na spotkaniu w Piwnicznej, w woj. małopolskim. W nowej, rozbudowanej Grupie, Jarubas widziałby m. in. Rumunię, Bułgarię i Chorwację.
Przeprosiny dla Orbana Jarubas przyznał, iż nie kryje oburzenia z powodu chłodnego przyjęcia podczas czwartkowej wizyty Viktora Orbana i przeprosił Węgrów w ich ojczystym języku. Tym samym, potwierdził swoje stanowisko sprzed kilku dni, w którym oznajmił, że odsuwanie się plecami to nieodpowiedzialna polityka oparta wyłącznie na emocjach.
Adam Jarubas
Krytyka wojny polsko-polskiej Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego jednoznacznie skrytykował polskich polityków nie tylko w związku z ich działaniami na tle międzynarodowym, ale także w wymiarze krajowym. Wypominał m.in. bezsensowne „okopanie się w wojnie polsko-polskiej”, bagatelizowanie przez opozycję posiedzeń Rady Bezpieczeństwa Narodowego i brak jakiejkolwiek woli do porozumienia.
Takim zachowaniem, zdaniem kandydata ludowców, Polacy psują swój wizerunek na zewnątrz, choć i tak nasza pozycja na arenie międzynarodowej pozostawia wiele do życzenia. – Dzisiaj Polska potrzebuje zgody – przekonywał.
"Nie" dla militarnego wsparcia Ukrainy Nie zabrakło także stanowiska w sprawie wojny na Ukrainie. Jarubas sprzeciwił się temu, aby Polska przekazywała sąsiadom broń i angażowała się w konflikt militarnie. Jedyną skuteczną, zdaniem ludowca, bronią, która trafiłaby do Władimira Putina jest stanowczość i jednomyślność w strukturach NATO oraz Unii Europejskiej.
Adam Jarubas
Wśród podstawowych celów, jakie powinna narzucić sobie Polska w najbliższej przyszłości, Jarubas wymienił m.in. zwiększenie liczebności naszej armii i doposażenie jej w nowoczesny sprzęt. Wystąpienie w Piwnicznej było pierwszą tak wyraźną prezentacją kandydata PSL na prezydenta w kwestiach polityki zagranicznej, lecz nie przebiło się do mediów głównego nurtu prawie wcale.
