fot.akub Ociepa / Agencja Gazeta

Państwowy gigant, Poczta Polska szykuje się do giełdowego debiutu w 2016 roku. Andrzej Halicki, minister administracji i cyfryzacji, potwierdził to z sejmowej mównicy, komentując: - Uważam, że to najwłaściwsza droga.

REKLAMA
Konkurencja podgryza, a rynek usług pocztowych się liberalizuje. Mimo to, narodowy operator wciąż ma na nim najsilniejszą pozycję. W ubiegłą środę Andrzej Halicki mówił w Sejmie o jego kluczowym znaczeniu dla polskiej gospodarki: - Poczta Polska, firma o ponad 400-letniej tradycji i największy w kraju pracodawca jest tą, który gwarantuje nam bezpieczeństwo i jakość usług. Aczkolwiek, rynek zmienia się bardzo dynamicznie i ona sama też musi się zmienić. Co do tego nie mamy wątpliwości – mówił minister – Nie ma lepszej drogi dla całej grupy Poczty Polskiej, niż jej upublicznienie. Czyli po prostu: giełda – podsumował krótko Halicki w trakcie sejmowego wystąpienia.
Debiut na warszawskim parkiecie, najprawdopodobniej, ziści się już w 2016 roku. Rozmowy z resortem administracji dotyczące tego, w jakim kształcie Poczta Polska powinna wejść na GPW toczą się już od roku. Jednak z pewnością wiadomo, że większościowy pakiet akcji w spółce zachowa dla siebie Skarb Państwa: - Żeby było jasne: to jest podmiot, który powinien zostać pod państwową kontrolą. Czyli co najmniej 51 proc. akcji powinno zostać w rękach Skarbu Państwa - potwierdził Andrzej Halicki. Reszta trafi do indywidualnych inwestorów, banków i dużych funduszy inwestycyjnych, które będą zainteresowane nabyciem udziałów. Decyzję o wprowadzeniu pocztowego giganta na giełdę poprzedziły analizy i dobre wzorce, płynące z innych państw Europy. Już w 2006 roku Austrian Post zadebiutował na parkiecie w Wiedniu. Dwa lata temu na taki krok zdecydowali się już operatorzy pocztowi w Portugalii, Belgii i Wielkiej Brytanii, a podobną drogą chcą iść Włosi. Na giełdzie notowany jest również niemiecki Deutsche Post, największy w Europie.
Co oznacza debiut giełdowy dla naszej Poczty Polskiej? Przede wszystkim: potężny zastrzyk nowego kapitału. Ten pozwoli jej przeprowadzić szereg inwestycji i dalej się rozwijać. Ale to oznacza również konieczność uporządkowania spraw organizacyjnych i finansowych spółki oraz przeprowadzenia skutecznej restrukturyzacji. Poczta musi m.in. znaleźć dodatkowe źródła przychodu, które wynagrodzą jej spadek liczby wysyłanych listów, a także zmniejszyć zatrudnienie. Od 2011 roku w przedsiębiorstwie trwa tzw. PDO, czyli program dobrowolnych odejść. Pracownicy, którzy decydują się na rozwiązanie umowy z Pocztą Polską, dostają finansową rekompensatę i odprawę. Jej wysokość jest uzależniona od stażu pracy. - Nie mam wątpliwości, że obecne zmiany w Poczcie Polskie, które postępują w oparciu o przyjętą strategię, pozwolą tej firmie na skuteczną konkurencję – mówił w Sejmie minister Andrzej Halicki.
Giełdowy debiut Poczty Polskiej jest również ściśle uzależniony od wyniku przetargu na operatora wyznaczonego. Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpisał go pod koniec ubiegłego roku. Zwycięzca zostanie wyznaczony do świadczenia powszechnych usług pocztowych w całej Polsce, w latach 2016 - 2025. Czyli, mówiąc najprościej: będzie rozdawał karty na tym rynku przez najbliższą dekadę.
Do końca 2015 roku funkcję operatora wyznaczonego pełni właśnie Poczta Polska. Czy tak będzie dalej, jeszcze nie wiadomo. Ale narodowy operator po prostu nie może pozwolić sobie na przegraną: straciłaby wówczas rynek wart 3 mld zł i musiałby radykalnie zmienić swój model działania. Jak stwierdził w ubiegłym tygodniu minister Andrzej Halicki: - Myślę, że w połowie roku ten proces będzie sfinalizowany. Jako odbiorca i nadawca korespondencji mam nadzieję, że będzie to właśnie ów podmiot, który ma duże znaczenie dla Polskiej gospodarki. Ba! Kluczowe! - Myślę, że regulator (czyli UKE - przyp. red.) nie może wyabstrahować od kwestii doświadczenia, bezpieczeństwa, stanu rynku pocztowego i ilości placówek, które posiada dziś Poczta Polska. Pytanie, czy posiada inny podmiot konkurencyjny – mówił Halicki, postulując przy okazji wpisanie jej na listę spółek kluczowych dla Skarbu Państwa.