Justyna Kowalczyk wyprzedziła nie tylko Therese Johaug, ale i odwieczną rywalkę - Marit Bjoergen.
Justyna Kowalczyk wyprzedziła nie tylko Therese Johaug, ale i odwieczną rywalkę - Marit Bjoergen. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

– To może być dzień polskich zwycięstw – mówił Apoloniusz Tajner dla serwisu Gazeta.pl. I tak się stało. - Justyna jest pierwsza, jest liderką Pucharu Świata! – usłyszeliśmy po tym jak polska biegaczka wbiegła na metę. Marit Bjoergen dobiegła na metę z drugim, gorszym o nieco ponad 36 sekund czasem. Dzięki temu Polka odzyskała żółtą koszulkę liderki i prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Fantastyczny wynik może być tylko motywacją dla kolejnych zawodniczek i zawodników.

REKLAMA
- Justyna Kowalczyk  jest fantastycznym czynnikiem motywującym ludzi w Polsce do biegania – usłyszeliśmy w słuchawce, rozmawiając z Łukaszem Kacprzakiem, prezesem Towarzystwa Narciarskiego Biegówek. – Sukcesy Justyny i ilość śniegu. To dwa czynniki, które najbardziej pomagają nam w pracy – mówił nasz rozmówca, organizator biegów narciarskich.
To pierwsze już mamy. Drugie? Nie zawsze. Ale czy z tymi sukcesami i opadami łączy się też odpowiednia  liczba tras? Jak wiadomo nie wszędzie można biegać. Towarzystwo Narciarskie Biegówki, istniejące od 2009 roku chce jednak stworzyć kolejne trasy. Do 2014 roku ma powstać ich około tysiąca. Czego potrzeba? Znowu chęci. Skierowany do kibiców program polega na zebraniu grupy około 15 osób, przedstawieniu potencjalnego terenu. Potem ma już pomóc samo stowarzyszenie.
– Najlepsze do tego są nie góry i jak to się mówi ostre soki, a lekkie pagórki i delikatne zjazdy – możemy przeczytać na stronie internetowej TNB: - Żeby zacząć biegać na nartach nie trzeba nic poza chęciami. Każdy może się do nas zgłosić i zacząć od zaraz – opowiada Łukasz Kacprzak, prezes Towarzystwa Narciarskiego Biegówek. Ilu ludzi w takim razie w Polsce, poza dopingowaniem naszej zawodniczki, ma chęci żeby biegać? – Szacuję, że to może nawet jakieś 200 tysięcy osób. Ale trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć. To są szacunkowe dane. Jednorazowo na naszych największych imprezach startuje około 5 tysięcy zawodników i zawodniczek – tłumaczy nasz rozmówca.
Biegaj, nie tylko w górach
Jak najszybciej uczcić zwycięstwo Justyny Kowalczyk? Można zacząć ją naśladować. Choć to może wydać się zaskakujące, ale są tacy którzy bardziej niż biegiem Justyny ekscytują się… amatorskim Biegiem Jaćwingów czy Rajdem Narciarskim po Puszczy Kampinoskiej. Tam również, ale już nie w ramach Pucharu Świata biega się na nartach. A to nie jedyna taka impreza w Polsce.
Gdzie w takim razie można biegać? Skupmy się tylko na samych nizinach. – Mamy świetną trasę w Warszawie. Na terenach wesołowskiego hipodromu – mówi Kacprzak. Chociażby w tym samym czasie co Justyna Kowalczyk amatorzy biegówek staną do rywalizacji w Kampinosie - Trasa rajdu będzie wiodła przez rzadziej odwiedzane, położone najdalej od Warszawy północno-zachodnie fragmenty Puszczy Kampinoskiej. W sumie uczestnicy rajdu pokonają na biegówkach 20 km – możemy dowiedzieć się z zapowiedzi Rajdu Narciarskiego po Puszczy Kampinoskiej na stronie biegowki24.pl
Wspomniany wcześniej Bieg Jaćwingów odbywa się w północno-wschodniej Polsce. W lesie Kumiecie, niedaleko brzegu jeziora Gołdap. Tam startuje się w biegu głównym na 20 km, w krótszym na 10 km. Co roku na starcie staje kilkaset osób.
Wiele z wymienionych przez nas biegów niekoniecznie muszą być pokłosiem sukcesów Justyny Kowalczyk. Jedno jest pewne, większość biegaczy w Polsce ma fantastyczny przykład. Motywacja i upór w dążeniu do sukcesów są godne podziwu.  Wszystkim biegaczom życzymy w przyszłości tyle radości i satysfakcji z tego sportu, ile my kibice mamy z naszej zawodniczki!