
Aktorka wygrała w pierwszej instancji proces, jaki wytoczyła TVN. Chodziło o komentarze stacji na temat jej felietonu o homolobby w teatrze. Rzeczniczka TVN zapowiada, że stacja złoży odwołanie od wyroku.
REKLAMA
Sąd pierwszej instancji orzekł, że stacja TVN naruszyła dobra osobiste Joanny Szczepkowskiej. W związku z tym ma nie tylko przeprosić aktorkę po programach „Uwaga” w TVN i „Fakty po Faktach” w TVN 24 oraz w serwisie internetowym stacji, ale także wpłacić 150 tysięcy złotych na rzecz PCK.
Szczepkowska pozwała stację ze względu na sposób, w jaki ta relacjonowała dyskusję o homolobby w teatrze, którą wywołał jej felieton na portalu e-Teatr.pl. Na początku aktorka rozważała pozwanie Andrzeja Morozowskiego za porównanie jej wypowiedzi do opinii obwiniających Żydów za Holokaust.
Ostatecznie postanowiła wytoczyć proces przeciwko nadawcy stacji za pozostałe komentarze, które w opinii aktorki naruszały jej dobra osobiste.
We wspomnianym głośnym tekście „Homo dzieciństwo” Szczepkowska przekonywała, że wychowała się w środowisku, w którym było wielu homoseksualistów, więc jest szczególnie predysponowana do wypowiadania się na ten temat. Zapewniała, że widziała wiele miłości pośród par homoseksualnych, a dopiero jako dwunastolatka dowiedziała się, że geje nie są powszechnie akceptowani.
Aktorka opisywała swoje obserwacje sprzed lat po to, by udowodnić, że trudno nazywać ją homofobką. Ale także po to, by powiedzieć, że gejom nie należą się specjalne przywileje ze względu na orientację homoseksualną.
Felieton Szczepkowskiej wywołał wielką dyskusję w mediach i gorące komentarze. Na łamach naTemat.pl Jacek Poniedziałek apelował do aktorki, by się opamiętała. Sama zainteresowana udzieliła wielu wywiadów, w których usiłowała wyjaśnić i doprecyzować swoje poglądy. W „Newsweeku” mówiła na przykład, że gdyby pary heteroseksualne miały żądania takie, jak homoseksualiści, to nie uszłoby im to na sucho.
W czwartek sąd pierwszej instancji orzekł, że TVN naruszył dobra osobiste, godność i wizerunek Szczepkowskiej. Zdaniem sędziów stacja stworzyła nieprawdziwy wizerunek aktorki jako osoby homofobicznej. W tym celu posłużono się nieprawdziwymi cytatami i umieszczono je w kontekście Holokaustu.
Co więcej, sąd za bezpodstawne uznał porównanie wypowiedzi Szczepkowskiej do słów Lecha Wałęsy, który zasugerował, że homoseksualni posłowie powinni być w Sejmie oddzieleni specjalną ścianą.
O wygranej Szczepkowska z entuzjazmem poinformowała na Facebooku. TVN zamierza jednak odwoływać się od wyroku, co zapowiedziała rzeczniczka prasowa stacji TVN Emilia Ordon.
Źródło: Wirtualnemedia.pl
