
Otwierając posiedzenie zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, Antoni Macierewicz podkreślił, że jej ofiary zginęły śmiercią męczeńską. Według niego 10 kwietnia 2010 roku miała miejsce „pierwsza salwa w pokój w Europie”. Jej następstwami mają być m.in. agresja na Ukrainę oraz zabójstwo Borisa Niemcowa.
REKLAMA
W trakcie piątkowego posiedzenia Macierewicz podkreślił, że bez poznania prawdy o katastrofie smoleńskiej szansa na pokój w Europie i rozwój Polski będzie niewielka. – Bez prawdy będzie panował chaos, konflikt. A my chcemy zgody, pokoju. Po Smoleńsku potrzebujemy siły całego narodu – powiedział Macierewicz.
Poseł zaznaczył, że 10 kwietnia 2010 roku „usunięto tych, którzy bronili Polski i Europy, którzy byli przedmurzem cywilizacji zachodniej”. – Ich wiedza, poświęcenie, by powstrzymać imperializm rosyjski, zasługują na najwyższy podziw – podkreślił Macierewicz.
Później wiceprezes PiS skrytykował rząd Donalda Tuska za "podarowanie czarnych skrzynek Rosjanom".
Raport mówi o "serii wybuchów"
Najnowszy raport zespołu parlamentarnego przekonuje, że „prawdopodobną przyczyną katastrofy Tu 154M była seria wybuchów”.
Najnowszy raport zespołu parlamentarnego przekonuje, że „prawdopodobną przyczyną katastrofy Tu 154M była seria wybuchów”.
Jego autorzy, których opinie przytoczono na stronie Prawa i Sprawiedliwości, doszli do wniosku, że jeszcze przed pierwszym uderzeniem w ziemię miała miejsce „potężna eksplozja w kadłubie samolotu”. Ich zdaniem seria wybuchów nastąpiła w chwili, gdy tupolew odchodził na drugi krąg.
W raporcie, który nie ma charakteru ostatecznego i przedstawia jedynie hipotezy, napisano także, że rosyjscy kontrolerzy lotów przekazywali załodze polskiego tupolewa nieprawidłowe informacje.
– Pomimo otrzymania fałszywych danych załoga Tu-154M nie próbowała lądować, lecz rozpoczęła procedurę odejścia na drugi krąg. W momencie katastrofy samolot już wzbijał się w powietrze i z pewnością przeleciał ponad brzozą, którą raport MAK uważa za przyczynę katastrofy – napisano w dokumencie.
