
Kończąc proces ratyfikacyjny tzw. konwencji antyprzemocowej prezydent Bronisław Komorowski rozsierdził polskich hierarchów. – Polskie prawo zupełnie wystarcza i nie jest potrzebna konwencja. Nie wnosi nic nowego. Mało tego, są w konwencji pewne sformułowania, na które nie można się zgodzić – stwierdza w specjalnym oświadczeniu rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch.
REKLAMA
Bo konwencja popsuje statystyki?
Przedstawiciel polskiego Kościoła podkreśla, że hierarchom najbardziej nie odpowiada fakt sformułowania przez ekspertów Rady Europy treści konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej tak, iż jako źródła negatywnych zjawisk przedstawione są religia i tradycja.
Przedstawiciel polskiego Kościoła podkreśla, że hierarchom najbardziej nie odpowiada fakt sformułowania przez ekspertów Rady Europy treści konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej tak, iż jako źródła negatywnych zjawisk przedstawione są religia i tradycja.
– To ludzkie błędy są źródłem przemocy, słabość ludzi, a nie tradycja czy religia – mówi ks. Józef Kloch. Rzecznik episkopatu przytacza też ulubiony na prawicy argument, według którego statystyki dotyczące przemocy domowej w krajach, które dawno temu przyjęły konwencję jest znacznie wyższy niż w Polsce. To prawda, ale hierarchowie i politycy prawicy nie biorą pod uwagę faktu, iż wyższe statystyki w Skandynawii czy nad Sekwaną biorą się stąd, iż lepsza ochrona prawna po prostu zachęca ofiary przemocy do składania zawiadomień. W Polsce wiele maltretowanych w domu osób wciąż milczy na ten temat.
Komorowski poparł "genderyzm"
– Wprowadza konwencja też pojęcia, które budzą wielki niepokój, jak na przykład "płeć społeczna", "niestandardowe role kobiety i mężczyzny" – wylicza jednak dalej ks. Józef Kloch. Przypomnijmy, że to rzekome zagrożenie wynikające z tzw. konwencji antyprzemocowej kilka miesięcy temu w specyficzny sposób komentował już sam przewodniczący KEP.
– Wprowadza konwencja też pojęcia, które budzą wielki niepokój, jak na przykład "płeć społeczna", "niestandardowe role kobiety i mężczyzny" – wylicza jednak dalej ks. Józef Kloch. Przypomnijmy, że to rzekome zagrożenie wynikające z tzw. konwencji antyprzemocowej kilka miesięcy temu w specyficzny sposób komentował już sam przewodniczący KEP.
– Niektórym rodzicom podoba się uczenie chłopców, że winni po sobie sprzątać, a nie czekać, aż zrobią to za nich dziewczynki – mówił w jednym z wywiadów abp Stanisław Gądecki. W ten właśnie sposób hierarcha ostrzegał przed "lansowaną pod płaszczykiem programu równościowego ideologią genderyzmu".
– Znalazłem wystarczająco dużo powodów, aby ocenić, że wpływ konwencji Rady Europy na polskie prawodawstwo jest już, i będzie w przyszłości absolutnie pozytywny – stwierdził jednak w poniedziałek prezydent Bronisław Komorowski, który zakończył proces ratyfikacyjny kontrowersyjnego aktu Rady Europy w Polsce.
Źródło: Episkopat.pl
