Sejmowa komisja skończyła prace nad wnioskiem o postawienie przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobro.
Sejmowa komisja skończyła prace nad wnioskiem o postawienie przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobro. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Dobiega końca postępowanie w sprawie postawienia Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu, w piątek sejmowa komisja zdecyduje, czy głosować w tej sprawie będą wszyscy posłowie. Były minister sprawiedliwości w rządach PiS jest oskarżany o to, że wymógł na Jarosławie Kaczyńskim przyznanie mu specjalnych uprawnień nadzoru nad MSWiA, Komendą Główną Policji czy CBA.

REKLAMA
Sejmowa Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej skończyła prace nad wnioskiem w sprawie postawienia przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobry i w piątek zagłosuje nad przekazaniem go do dalszych prac w Sejmie. Wtedy marszałek Sikorski zdecyduje, kiedy posłowie mają głosować. Wniosek komisji opiera się na czterech zarzutach - pisze w "Gazecie Wyborczej" Wojciech Czuchnowski.
Janusz Kaczmarek

Pan Ziobro wymógł na premierze zarządzenie, które pozwalało mu na bezpośrednie oddziaływanie na pracę instytucji wymienionych w tym zarządzeniu (MSWiA, Komendy Głównej Policji, CBA, ABW), w tym również na sprawowanie nadzoru nad szefem MSWiA. Czytaj więcej

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Według zeznań Romana Giertycha zarządzanie MSWiA odbywało się z Kancelarii Premiera i Ziobro w pełni współpracował z Jarosławem Kaczyńskim. Kolejny zarzut dla Ziobry wiąże się z aferą korupcyjną w rządzie PiS. Minister miał naciskać na wyciszenie przed wyborami w 2007 r. sprawy łapówki, którą przyjął minister sportu Tomasz Lipiec. Ostatnia kwestia to naciski na byłego prezesa PZU Jaromira Netzla ws. afery gruntowej, która doprowadziła do wyrzucenia Samoobrony z rządu i przedterminowych wyborów.
Sprawa wnioskowania o Trybunał Stanu dla byłego ministra sprawiedliwości ciągnie się już od 2008 roku. Wraz z Ziobrą politycy Platformy Obywatelskiej chcieli przesłuchać i osądzić Jarosława Kaczyńskiego. Ten jednak, jeśli jednak w ogóle przed Trybunałem stanie, to na pewno nie prędzej niż lider Solidarnej Polski. Przed upływem kadencji Sejmu wniosek o TS dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości z pewnością nie zostanie bowiem ukończony.