
Grecji skończyły się pieniądze. Ale Alexis Tsipras, który 100 dni temu tak triumfalnie doszedł do władzy, wciąż robi wszystko, by nie ruszyć pensji obywateli. Wpadł przy tym na pomysł, jak zasilić państwową kasę – podnieść podatek VAT dla turystów. Tyle, że już sami Grecy coraz bardziej przestają mu wierzyć.
Podatek od restauracji może wzrosnąć z 13 do 18 procent. Od hoteli – z 6,5 procent do 18. Może, bo o pomyśle piszą na razie jedynie brytyjskie gazety. Gdyby do tego doszło, turyści więcej zapłaciliby za wakacje. ”To wizja katastroficzna. Co zrobią miliony Brytyjczyków i Niemców, którzy już wykupili wakacje? Turyści mogą teraz wybierać inne kierunki – mówił brytyjskiemu dziennikowi ”The Times” Andreas Andreadis, szef Konfederacji Greckiej Turystyki.
Nic się nie zmieniło, kasa pusta Grecja jest w katastrofalnej sytuacji i coraz bardziej zmierza ku upadkowi. Co wielki zwycięzca styczniowych wyborów, Alexis Tsipras, zrobił dla kraju, by go uratować? – Na początku, gdy wygrał wybory, wszyscy byli szczęśliwi. Myśleli, że coś się zmieni, ale nic się nie stało – mówi nam nauczyciel z miasta Ptolemaida Gianis Kovatsis.

Deutsche Welle
W Grecji nie ma pieniędzy na wypłatę emerytur, nie ma 700 mln euro na kolejną transzę długu, który do wtorku ma zwrócić Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu. Co prawda kilka dni temu – i z ogromnym trudem – udało jej się wpłacić ratę 200 mln euro, ale szukanie pieniędzy na ten cel trwało do ostatniej chwili. Ucierpiały na tym samorządy, szkoły i przedszkola, które musiały przekazać swoje rezerwy do Banku Centralnego.
Greckie być albo nie być – Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem problemów Grecji jest jednostronne wstrzymanie płacenia rat. To absurd, zwłaszcza w momencie, gdy grecki naród walczy o przetrwanie a gospodarka powoli zamiera głównie z powodu braku płynności i ogromnej niepewności jutra – mówi nam Dimitrios Hatzinikolaou, profesor ekonomii z Uniwersytetu w Joaninie.
Nie jest zwolennikiem SYRIZ-y Tsiprasa, ale – jak większość Greków – z nadzieją czeka na wynik negocjacji rządu z Unią Europejską w sprawie 7,2 mld euro pożyczki. To dziś najważniejszy temat w Grecji i największe oczekiwanie na wielką niewiadomą. Od niej zależy być albo nie być ich kraju.
Negocjacje utknęły jednak w martwym punkcie, bo Unie żąda reform, a Grecja niewiele robi, by choćby przedstawić ich listę. Jak się wydaje jedyną osobą, która jeszcze wierzy w powodzenie tych negocjacji jest minister finansów Grecji Janis Warufakis, który zapewnia Greków iż ”jest przekonany, że do porozumienia dojdzie”.
– Mamy za sobą pierwsze sto dni Tsiprasa. Ale tak naprawdę będzie można je ocenić dopiero po wyniku tych negocjacji. Nie wierzę jednak, że wynik tych rozmów będzie dobry. Jestem pesymistą, ale modlę się do Boga, bym się mylił – mówi Dimitrios Hatzinikolaou.
Spada poparcie, rośnie rozczarowanie W kraju coraz bardziej rośnie frustracja, a poparcie dla premiera Tsiprasa spadło z 75 procent w styczniu do ok. 40.

– Ludzie oczekiwali czegoś innego. Myśleli, że Tsipras ma pomysł, że zrobi coś więcej niż Samaras. Wierzyli, że zmieni porozumienia z Europejskim Bankiem Centralnym i ”trojką”. Ale do tej pory nic się nie zmieniło i wszyscy zaczynają być rozczarowani. Bardzo trudno jest przechodzić przez to wszystko, co musi robić Grecja, by wyjść z kryzysu – mówi Gianis Kovatsis. Z jego perspektyw Tsipras ciągle mówi tylko o ”czerwonej linii”, której nie zamierza przekraczać w negocjacjach. Na przykład nie obniży nikomu pensji. – Ciągle powtarza o tej czerwonej linii i nic nie robi. Wydaje się, że nawet jeśli rząd dojdzie do porozumienia z Unią to i tak nikt z tego nie będzie zadowolony – przyznaje.
Joschka Fischer, były szef MSZ Niemiec
Grecy mają jednak jeszcze trochę nadziei. Nic innego im już nie pozostaje. – Frustracja rośnie każdego dnia, bo poprzednie rządy popełniły wielką zdradę wyprzedając nasz kraj. Powinny zostać za to osądzone. Jeśli ten rząd zrobi to samo, będzie tak samo winny. Jednak dziś, porównując do tamtych, obecny rząd w oczach Greków, wciąż jawi się jako ten trochę lepszy – przyznaje Hatzinikolaou.
napisz do autora: katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
