Tegoroczne wybory prezydenckie są najdroższe w historii.
Tegoroczne wybory prezydenckie są najdroższe w historii. Fot. Marcin Białek/Wikimedia Commons CC BY-SA 3.0

Niedzielne święto demokracji kosztuje państwo 166,4 mln zł. To najdroższe wybory prezydenckie w historii, o ponad 50 mln zł droższe niż pięć lat temu. Łącznie na przeprowadzenie wszystkich wyborów w 2015 roku (oprócz prezydenckich, również parlamentarne i uzupełniające) zapisano w budżecie 356 mln zł, czyli tyle, ile PKP wyda na modernizację dworców.

REKLAMA
Najdroższe diety dla komisji
Najwyższe koszty generuje wynagrodzenie dla członków obwodowych komisji wyborczych. W przypadku wyborów prezydenckich, przewodniczący otrzymuje około 200 zł, zastępca – 180, a pozostali członkowie – 160 zł.
Na drugim miejscu, z kwotą równą 9,2 mln zł, plasuje się przygotowanie materiałów do głosowania – czyli druk i dystrybucja kart wyborczych, które należy dostarczyć odpowiednio wcześniej do wszystkich komisji. Oprócz tego, w wyborcze koszty wlicza się również samo przygotowanie lokali, szkolenia dla członków obwodowych komisji, a także organizacja tzw. niestandardowego głosowania, jakim jest np. głosowanie korespondencyjne. W tym roku poza granicami Polski PKW doliczyła się 192 573 wyborców.
Wybory z roku na rok droższe
Dane z ostatnich lat pokazują, że każde kolejne wybory prezydenckie generują wyższe wydatki. Jeszcze w 2000 roku ich organizacja wynosiła tylko 55 mln zł. Pięć lat później pierwotna suma wzrosła dwukrotnie, a zatem wybór głowy państwa kosztował wówczas 111,5 mln zł. Nieco tańsze okazały się poprzednie wybory, za które zapłacono 107 mln zł.
Ubiegłoroczne wybory samorządowe droższe o 150 proc!
Najdroższymi wyborami w Polsce były jednak zawsze wybory samorządowe. Liczba kart wyborczych oraz członków komisji skutecznie podnosi im pieniężny licznik. Najwięcej kosztowały Polaków wybory z poprzedniego roku – ponad 290 mln zł. Co ciekawe, głosowanie na wójtów, burmistrzów i radnych, które miało miejsce pięć lat temu kosztowało zaledwie 115 mln, co oznacza, że koszt organizacji ubiegłorocznych wzrósł o ponad 150 proc.
Jeśli wydaje nam się, że to wysokie kwoty, warto spojrzeć na koszty, jakie generują wybory w innych krajach. Przykładowo, w Indiach, gdzie z racji na rekordową liczbę obywateli uprawnionych do głosowania (814 mln) organizuje się także rekordowe wybory, kosztują one pół miliarda dolarów, czyli ok. 1,8 mld zł.