Krzysztof O. został skazany na pięć i pół roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.
Krzysztof O. został skazany na pięć i pół roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Były prezes Stowarzyszenia Przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej został skazany przez sąd w Soedertoern pod Sztokholmem na pięć i pół roku więzienia. Sąd zdecydował też o jego wydaleniu ze Szwecji z zakazem powrotu przez 10 lat. Musi również zapłacić ok. 700 tys. zł za korzyści, jakie czerpał z sutenerstwa.

REKLAMA

Krzysztof O. został oskarżony o rekrutowanie kobiet z Polski, które potem były zmuszane do prostytucji. Zarzucono mu również organizowanie całego procederu a także dwukrotny gwałt na jednej z kobiet. Wyrok jest nieprawomocny. Obrona zapowiada apelację.

Skazano też partnerkę O., Weronikę I., która inkasowała pieniądze od prostytuujących się kobiet. I. została skazana na 8 miesięcy więzienia. Z kolei kierowca Jakub G., który podwoził kobiety do domów klientów, usłyszał wyrok 3 lat więzienia.

Krzysztof O. to były prezes Stowarzyszenia Przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej oraz były Rzecznik Praw Ofiar. W szwedzkim areszcie przebywa od jesieni 2014 roku. Policja wpadła na jego trop po zgłoszeniu, jakie otrzymała od jednej z wykorzystywanych kobiet.

Proces trwał 23 dni. W tym czasie, za pomocą wideokonferencji, przesłuchano 12 kobiet z Polski. Sąd zapoznał się również z podsłuchami rozmów telefonicznych, ogłoszeniami ze stron erotycznych, oraz rachunkowością prowadzoną przez prawnika.

O Krzysztofie O. głośno zrobiło się pod koniec lat 90., kiedy zaangażował się w głośną sprawę zabójstwa Jolanty Brzozowskiej, siostry jego żony. W konsekwencji założył stowarzyszenie, którego został prezesem. Był również m.in. doradcą ministra w MSWiA .

W Polsce O. oskarżany był z kolei o proceder nielegalnych adopcji. Prokuratura ustaliła, że pośredniczył między dwoma ciężarnymi kobietami, które nie chciały swoich dzieci, a rodzinami gotowymi na ich adopcję. Takie pośrednictwo wyceniał na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Źródło: Onet.pl