
Pomimo wielu ważnych politycznych i pozapolitycznych wydarzeń, królem internetu w sobotę jest Adam Szejnfeld. Europoseł PO z dumą oświadczył, że „wybrała go biała gołębica, aby mieć potomstwo”. Na dowód publikuje zdjęcia w mediach społecznościowych i w okamgnieniu zbiera prześmiewcze komentarze.
REKLAMA
Poseł „wybraniec”
Internet to bezlitosny świat, zwłaszcza dla „znanych i lubianych”. Uważać trzeba zarówno na słowa, jak i obrazki. Poseł Szejnfeld popełnił przysłowiową gafę zarówno w jednym, jak i drugim wymiarze. Na publicznym profilu na Facebooku opublikował zdjęcie białej gołębicy wysiadującej na jego balkonie swoje jaja. „Zwierzęta wyczuwają dobrych ludzi :) Wybrała mnie biała gołębica, aby mieć potomstwo :) ” – dodał w komentarzu.
Internet to bezlitosny świat, zwłaszcza dla „znanych i lubianych”. Uważać trzeba zarówno na słowa, jak i obrazki. Poseł Szejnfeld popełnił przysłowiową gafę zarówno w jednym, jak i drugim wymiarze. Na publicznym profilu na Facebooku opublikował zdjęcie białej gołębicy wysiadującej na jego balkonie swoje jaja. „Zwierzęta wyczuwają dobrych ludzi :) Wybrała mnie biała gołębica, aby mieć potomstwo :) ” – dodał w komentarzu.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:
Szejnfeld: Mam gołębie serce
W sieci pojawiły się nie tylko słowne, lecz także nieco bardziej „wyrafinowane”, graficzne formy odpowiedzi. Poseł Szejnfeld podchodzi jednak do całego zamieszania z dystansem i komentuje 'No cóż, wydało się.... Przyznaję, mam gołębie serce”.
W sieci pojawiły się nie tylko słowne, lecz także nieco bardziej „wyrafinowane”, graficzne formy odpowiedzi. Poseł Szejnfeld podchodzi jednak do całego zamieszania z dystansem i komentuje 'No cóż, wydało się.... Przyznaję, mam gołębie serce”.
„Tylko żeby i Pana europoseł Wojciechowski w klatce nie chciał zamknąć” – komentuje jeden z internautów, nawiązując do zamieszania wokół tweeta posła Wojciechowicza.
Zarówno nie do końca udana zbitka słowna, jak i same zdjęcia wirusowo rozchodzą się po sieci, wzbudzając równie duże (a nawet większe) zainteresowanie, co najważniejsze kampanijne wydarzenia.
