
Gdy spojrzy się na dane o frekwencji na zakończonych własnie III Warszawskich Targach Książki, trudno uwierzyć w opinie, że Polacy nie lubią czytać. Niestety inne dane przedstawione w czasie imprezy były już znacznie mniej optymistyczne. Książek drukuje się mniej, a ceny rosną.
REKLAMA
Jak szacują organizatorzy, targi przyciągnęły w tym roku o jedną czwartą więcej miłośników literatury, niż w ubiegłym roku. Ofertę pięciuset wystawców przyszło sprawdzić do Pałacu Kultury i Nauki około czterdzieści tysięcy czytelników. Nic dziwnego, skoro na miejscu czekało na nich ponad czterystu autorów. W tym takie sławy, jak Andrzej Sapkowski, Julia Hartwig, Jacek Hugo Bader, Hanna Krall, Olga Tokarczuk, Mariusz Szczygieł, Tomas Venclova, czy noblista Tomas Transtroemer.
Niestety dziesiątki tysięcy Polaków zainteresowanych najważniejszymi wydarzeniami na polskim i europejskim rynku wydawniczym, którzy odwiedzili III Warszawskie Targi Książki nie pozwalają powiedzieć, że sytuacja literatury nad Wisłą się poprawia. Z raportu, który podczas WTK przedstawiła Bibliotek Analiz wynika bowiem, iż rynek książki wciąż się kurczy. Jak dowodzą autorzy tego dokumentu - Łukasz Gołębiewski i Paweł Waszczyk, polscy wydawcy w ubiegłym roku odnieśli znaczne straty.
W 2011 roku wpływy wydawnictw spadły aż o 7,8 proc. Gdy jeszcze rok wcześniej zarabiały one na publikowanych książkach 2,94 mld zł, ostatni rok przyniósł wpływy w wysokości tylko 2,71 mld zł. Miliony złotych, których nie byli w stanie zarobić wydawcy przełożyły się więc wprost na spadek liczby wydawanych tytułów. Jak bardzo jest źle z książkami w Polsce najlepiej ilustruje fakt, iż w zeszłym roku do księgarni trafiło aż o 9 proc. mniej nowych książek, niż jeszcze w roku 2010.
Mniejsze przychody wydawców oznaczają też większe koszty zakupu literatury. Dodatkowo ceny musiały wzrosnąć z powodu wprowadzenia 5-proc. podatku VAT na książki. Dziś za nowy egzemplarz trzeba więc zapłacić w księgarni już średnio 36,60 zł, czyli o 7 proc. więcej, niż rok wcześniej.
