Poseł PO szczerze o górnictwie: Za 30 lat węgiel w ogóle nie będzie wydobywany

Tomczykiewicz od 2011 r. pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki.
Tomczykiewicz od 2011 r. pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
– Rząd PO–PSL był pierwszym, który realizował tzw. inwestycje początkowe. Dzięki nim do kopalń trafiło 400 mln złotych. Za sytuację w kopalniach odpowiadają natomiast ich zarządy i związki zawodowe – mówi poseł PO Tomasz Tomczykiewicz.


Rozmowę z posłem Platformy opublikował „Super Express”. Pytany przez Przemysława Harczuka Tomczykiewicz wyjaśnia w niej przyczyny kryzysu w polskim górnictwie. Wskazuje przy tym, że najwięcej winy za to, w jakiej dziś sytuacji się znajdują ponoszą zarządu kopalń oraz górnicze związki zawodowe.

– Karta górnicza daje pracownikom kopalń ogromne przywileje, a każdą zmianę trzeba negocjować z przedstawicielami związków zawodowych. Ze strony których zgody na tak daleko idące zmiany nie ma – zaznacza Tomczykiewicz.

Polityk przypomina przy tym, że obwinianie PO o ignorowanie kwestii górnictwa jest bezzasadne, bo nadzór właścicielski nad kopalniami sprawowali ministrowie z PSL. Zaznacza jednocześnie, że rząd koalicji PO–PSL od 2010 r. realizował tzw. inwestycje początkowe. W ramach tego działania do kopalń trafiło 400 mln złotych.

– W perspektywie trzydziestu-czterdziestu lat węgiel w ogóle nie będzie wydobywany. (...) Złoża się kurczą (...). Należy więc szukać alternatywy dla przemysłu wydobywczego. I my to robimy – przekonuje dalej Tomczykiewicz. Zapytano o to w jaki sposób Platforma Obywatelska będzie próbowała ewentualne kolejne strajki górników stwierdza natomiast: – Aby rozmawiać, musi być wola obu stron.


Nawiązał tym samym do styczniowych protestów górników przeciwko rządowemu planowi restrukturyzacji Kompanii Węglowej. Przewidywał on zamknięcie należących do niej kopalń Sośnica-Makoszowy, Pokój, Bobrek-Centrum i Brzeszcze. Ostatecznie górnicy zawarli porozumienie z premier Ewą Kopacz. Tuż po tym jak ogłoszono jego treść, szef Sierpnia 80 Bogusław Ziętek tłumaczył, że zagrożone dotąd zamknięciem kopalnie "albo zostaną w Kompanii Węglowej, albo dostaną nowego inwestora". – Zgodnie z tym, co już zostało wynegocjowane, nikt nie straci pracy i żadna kopalnia nie zostanie zamknięta – zaznaczył.

Źródło: „Super Express”
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...