
Głównym celem Rady Krajowej SLD ma być określenie zasad wyłaniania kandydatów w wyborach parlamentarnych oraz ustalenie szczegółów w sprawie tworzenia programu. Coraz częściej padało jednak pytanie czy sobotnia Rada Krajowa stanie się dniem sądu lidera partii Leszka Millera. – Rozliczenie jest potrzebne, ale jeszcze nie dzisiaj – mówią działacze SLD.
REKLAMA
Nowy lider? Jeszcze nie dziś
Działacze sugerowali, że podczas posiedzenia padnie pewnie niejeden wniosek o odwołanie Millera z funkcji przewodniczącego ugrupowania. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w SLD, takie decyzje zapadają na konwencjach z udziałem wszystkich członków. – Ta procedura jest bardzo skomplikowana i mała jest szansa, by do niej doszło – podkreślił polityk Sojuszu.
Działacze sugerowali, że podczas posiedzenia padnie pewnie niejeden wniosek o odwołanie Millera z funkcji przewodniczącego ugrupowania. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w SLD, takie decyzje zapadają na konwencjach z udziałem wszystkich członków. – Ta procedura jest bardzo skomplikowana i mała jest szansa, by do niej doszło – podkreślił polityk Sojuszu.
Nie zmienia to jednak faktu, że politycy SLD są nastawieni do swojego lidera coraz bardziej sceptycznie. Podczas posiedzenia zarządu dwa tygodnie temu odwołania Millera domagali się w specjalnym liście samorządowcy. Dziś głośno mówią o tym również „znane twarze” partii, wśród których jest m.in. Katarzyna Piekarska. – Należy się zastanowić nad wyborem nowego lidera bądź liderki Sojuszu. Ale nie dzisiaj. To na spokojnie – mówiła, przekonując, że nowego szefa nie należy brać z łapanki.
Weszliśmy w bardzo ostry zakręt, jeżeli z niego bezpiecznie nie wyjdziemy, to rozbijemy się na najbliższym drzewie, a to drzewo to są wybory parlamentarne 2015.
Listy wyborcze już w lipcu
Pierwsze kroki poczynione w kierunku tworzenia list oznaczają, że na początku lipca powinniśmy poznać ich ostateczny kształt. Równocześnie Sojusz zaczyna pracę nad programem. Krok pierwszy to powołanie specjalnych zespołów programowych, które dalej będą odpowiadały za wyborcze postulaty. – Skupimy się przede wszystkim na postulatach lewicy socjalnej – mówił Krzysztof Gawkowski.
Pierwsze kroki poczynione w kierunku tworzenia list oznaczają, że na początku lipca powinniśmy poznać ich ostateczny kształt. Równocześnie Sojusz zaczyna pracę nad programem. Krok pierwszy to powołanie specjalnych zespołów programowych, które dalej będą odpowiadały za wyborcze postulaty. – Skupimy się przede wszystkim na postulatach lewicy socjalnej – mówił Krzysztof Gawkowski.
Sekretarz SLD przekonywał również, że partia jest otwarta na kwestie „jednoczenia lewicy” i zapewniał, że są nastawieni przychylnie nawet wobec swoich byłych politycznych wrogów. Na razie wśród najbardziej prawdopodobnych współpracowników Sojuszu wymienia się OPZZ oraz Partię Pracy, choć nie wyklucza się także współdziałania z mniejszymi ugrupowaniami, które działają lub dopiero tworzą się na lewicy, tj. Partia Zieloni czy inicjatywa Wolność i Równość. Choć trudno, aby owa chęć współpracy występowała także po drugiej strony. Zwłaszcza w przypadku Zielonych, konsekwentnie odcinających się od SLD.
Ponowne próby zjednoczenia
Słynne hasło Leszka Millera mówiące, iż „nie ma wroga na lewicy” jest już doskonale znane. Politycy Sojuszu podejmowali próby jednoczenia także przy okazji poprzednich wyborów – z różnym skutkiem. Przyczyną niepowodzeń, tak na poziomie ogólnopolskim, jak i lokalnym, często był partyjny szyld, z którego SLD nie chciał rezygnować.
Słynne hasło Leszka Millera mówiące, iż „nie ma wroga na lewicy” jest już doskonale znane. Politycy Sojuszu podejmowali próby jednoczenia także przy okazji poprzednich wyborów – z różnym skutkiem. Przyczyną niepowodzeń, tak na poziomie ogólnopolskim, jak i lokalnym, często był partyjny szyld, z którego SLD nie chciał rezygnować.
Teraz politycy partii Millera sugerują, że powstanie szerszego komitetu i start pod innym szyldem jest możliwy. – Takie głosy pojawiają się w partii coraz częściej – mówią nieoficjalnie politycy SLD. Dokładne ustalenia Rady Krajowej poznamy na specjalnej konferencji po jej zakończeniu.
Źródło: TVN24.pl
