
Młodzieńczy konserwatyzm, pracowitość i dobra energia podczas kampanii – tak charakteryzują Andrzeja Dudę publicyści tygodnika „The Economist”. Oceniają też, że wyborcy w Polsce są coraz bardziej zmęczeni rządzącą od ośmiu lat centrową Platformą i coraz przychylniej patrzą na „niewybieralny” jeszcze kilka lat temu PiS.
REKLAMA
Zniknął strach przed PiS
The Economist opisuje Prawo i Sprawiedliwość jako „skrajną prawicę” i przekonuje, że kandydat PiS sprawił, że Polacy po długim czasie przestali się jej obawiać. Andrzej Duda pokazał przed wyborami duży polityczny talent i udowodnił wytrwałość w dążeniu do celu, co przełożyło się bezpośrednio na wynik.
The Economist opisuje Prawo i Sprawiedliwość jako „skrajną prawicę” i przekonuje, że kandydat PiS sprawił, że Polacy po długim czasie przestali się jej obawiać. Andrzej Duda pokazał przed wyborami duży polityczny talent i udowodnił wytrwałość w dążeniu do celu, co przełożyło się bezpośrednio na wynik.
Redaktorzy tygodnika pochlebnie wypowiadają się również o postawie Andrzeja Dudy wobec polityki zagranicznej. Oceniają ją jako zdecydowaną, ale słuszną. Tym bardziej, że – jak przekonują – polska polityka zagraniczna w ostatnim czasie (po wycofaniu się Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego) nie jest tak efektywna jak dawniej.
Platforma w tarapatach
Zauważają również, że polscy liberałowie patrzą z obawą zarówno na wynik Andrzeja Dudy, jak i rosnące notowania Prawa i Sprawiedliwości, których rządy w latach 2005-2007 uznają za „nieobliczalne”. Teraz powrót prezesa Kaczyńskiego może równać się z powrotem do „wewnętrznej i międzynarodowej paranoi, zwłaszcza wobec Niemiec”.
Zauważają również, że polscy liberałowie patrzą z obawą zarówno na wynik Andrzeja Dudy, jak i rosnące notowania Prawa i Sprawiedliwości, których rządy w latach 2005-2007 uznają za „nieobliczalne”. Teraz powrót prezesa Kaczyńskiego może równać się z powrotem do „wewnętrznej i międzynarodowej paranoi, zwłaszcza wobec Niemiec”.
Oprócz wzrostu pozycji PiS, „The Economist” komentuje również sytuację w Platformie Obywatelskiej. Pisze, że po klęsce wyborczej Bronisława Komorowskiego nie brakuje w niej wewnętrznych sporów i pogłębiających się podziałów. Ewa Kopacz – zdaniem publicystów tygodnika – u progu kampanii parlamentarnej znajduje się w coraz większych tarapatach.
Premier Kopacz doskonale zdaje sobie sprawę z fatalnego położenia Platformy. W ostatnim czasie podejmuje nowe inicjatywy, które mają ponownie zjednać tych, których strata jest dla PO najbardziej bolesna, czyli młodych wyborców. Wnosi o dofinansowaniu zatrudnienia 100 tys. absolwentów i świadczeniach rodzinnych. Inicjowanie działań na ostatnią chwilę nie jest jednak odbierane przez młody elektorat zbyt przychylnie i niewiele wskazuje na to, aby w tej materii zaszły do października większe zmiany.
Źródło: gazetaprawna.pl
