Zajął 3. miejsce i już stawia swoje warunki. Media pod dyktando Pawła Kukiza

Paweł Kukiz szantażuje Radio Zet. Przekonuje, że nie przyjdzie na wywiad do Moniki Olejnik, jeśli radio nie doda do artykułu wymaganego linku.
Paweł Kukiz szantażuje Radio Zet. Przekonuje, że nie przyjdzie na wywiad do Moniki Olejnik, jeśli radio nie doda do artykułu wymaganego linku. Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
Równolegle z ostrą krytyką polskiego systemu i polskich polityków, Paweł Kukiz równie zapamiętale piętnuje środki masowego przekazu. „Wolne media? Wolne żarty” – przekonuje na swoich spotkaniach. Dziennikarzy nazywa żołnierzami obcej armii albo straszy procesami sądowymi, bo o byłym kandydacie na prezydenta można mówić albo dobrze, albo wcale.


Już w trakcie kampanii wyborczej Paweł Kukiz opanował medialny research do perfekcji. Dokładnie śledził wszelkie pojawiające się na jego temat informacje i interweniował tam, gdzie – jego zdaniem – dopuszczano się manipulacji. Im większe poparcie zyskiwał, tym bardziej krytykował i twardsze warunki „wolnym mediom” stawiał.


Atak na „Zetkę”
"Tubą systemu" były już różne przekaźniki: telewizja – TVN24, prasa – Gazeta Wyborcza, Internet – NaTemat, przyszedł czas również i na radio. Na celowniku Kukiza pojawiła się popularna „Zetka”, która udostępniła na swojej stronie „medialną przepychankę” między byłym kandydatem, a Tomaszem Lisem. Autorzy tekstu zacytowali wpis Kukiza z jego Facebooka, ale nie załączyli linku do felietonu w "Do Rzeczy", będącego – jego zdaniem – najważniejszym elementem polemiki.
Lawina ruszyła. W ślad za Kukizem do krytyki dołączyła się cała armia jego zwolenników. „Radio Zet – dziękuję, nie słucham”, „Taka manipulacja jest obrzydliwa”, „Szczyt chamstwa” – to tylko kilka z zamieszczanych pod tekstem komentarzy. Zdaniem Pawła Kukiza, na przykładzie zachowania Radia Zet młodzi studenci dziennikarstwa zobaczyli na własne oczy, jak wygląda lekcja manipulacji. Manipulacji, w której kropką nad „i” było dołączone do tekstu... niekorzystne zdjęcie.

Kukiz postawił sprawę jasno: albo „Zetka” zmieni treść albo on nie pojawi się więcej w studiu i nie udzieli pierwszego po wyborach wywiadu Monice Olejnik, który miał odbyć się w najbliższą środę. Radio Zet – zgodnie z prośbą byłego kandydata – informację zmieniło.
Kukiz nie jest "prezydentem mediów"
„Tak ma teraz wyglądać wolność słowa?” – pytają w komentarzach internauci i sugerują, że nowy społeczny lider chciałby wprowadzić w naszym systemie cenzurę prewencyjną. Wolność prasy i innych środków masowego przekazu jest w Polsce zapewniona przez Art. 14 Konstytucji. Paweł Kukiz – mimo swoich 20 proc. w wyborach prezydenckich oraz ponad 50 proc. w rankingach zaufania – musi się z tym pogodzić.


Media mają prawo pisać o kim chcą i jak chcą. Z bezwzględnym – rzecz jasna – zachowaniem podstawowych zasad etyki dziennikarskiej i nie przekraczając ogólnie przyjętych standardów. Niemniej jednak, nazwanie „lekcją manipulacji” informacji Radia Zet jest chyba lekkim nadużyciem. W tekście wyraźnie było wspomniane o felietonie w „DoRzeczy” i nic nie stało na przeszkodzie, aby zainteresowany czytelnik wszedł bezpośrednio na profil Kukiza lub stronę tygodnia i po owy tekst samodzielnie sięgnął.

„Mistrzostwo propagandy”
To nie pierwsza tego typu interwencja. Podczas kampanii Paweł Kukiz pozwał w trybie wyborczym dziennikarza TVN24 Tomasza Sianeckiego i żądał przeprosin za słowa, jakoby ten wycofał się z udziału w wyborach prezydenckich (Kukiz jedynie zawiesił swoją kampanię na pewien czasu ze względów rodzinnych).
Paweł Kukiz

Ostatnie dni kampanii to był już popis TVN24 i tym podobnych reżimowych mediów. Osiągnęliście mistrzostwo propagandy. Przebiliście swoje wcześniejsze wzory. Przebiliście komunistów. Jesteście mistrzami manipulacji.

Wsłuchując się w opinie byłego kandydata na prezydenta na temat rzetelności polskich mediów, wniosek jest prosty. Rzetelny dziennikarz to taki, który o Pawle Kukizie mówi tylko dobrze. Były lider zespołu Piersi jest zwyczajnie przewrażliwiony na temat informacji, które pojawiają się na jego temat. Sprawdza, pisze, wnosi skargi i interweniuje w sprawie „manipulacji”, nawet jeśli są to tylko niegroźne i luźne opinie, do których przecież każdy ma prawo. Nieprawidłowością i manipulacją nazywa nawet sugestię, iż przejmuje niezdecydowany elektorat Palikota i Korwin-Mikkego.
Na temat głównych aktorów sceny politycznej pojawia się mnóstwo informacji każdego dnia. Nie wszystkie są przychylne, ale media od tego właśnie są – aby patrzeć na ręce osobom znajdującym się na publicznych stanowiskach. Jeśli Paweł Kukiz zechce dalej aktywnie funkcjonować w polityce, z nastawieniem, jakie ma obecnie – nie będzie mu łatwo.
Paweł Kukiz

Jakie wolne media? Gdzie? Według tych wolnych mediów ja powinienem teraz przyjechać półprzytomny z pijaństwa, z torbą narkotyków, opleciony różańcem, z portretem Kaczyńskiego i ojca Rydzyka i kopać homoseksualistę... Czytaj więcej

Podczas swoich spotkań, były lider zespołu Piersi nieustannie powtarza, że media robią z niego „praktykującego alkoholika, homofoba, faszystę lub dewianta”. Wszystkie. Od prawa do lewa łączą siły, aby uświadomić wyborcom, że Paweł Kukiz to wariat. Stanowcze tezy muzyka nie potwierdzają się jednak w badaniach analizujących przychylność mediów wobec kandydatów przed wyborami. Raport wykonywany przez Press Service pokazuje jasno, że o Kukizie nie dość, że mówiło się często (na trzecim miejscu, po Komorowskim i Dudzie), to mówiło się również dobrze.
Polityk musi mieć twardą skórę
Stanowczą retoryką o „niemieckich mediach” lub „ruskich agentach” Paweł Kukiz może sobie zaszkodzić. Ubiegając się o miejsca w parlamencie potrzebni mu będą nie tylko skrajni prawicowcy, lecz także elektorat centrowy, których agresywne ataki mogą zwyczajnie wystraszyć.

Paweł Kukiz budzi dziś ogromne zainteresowanie. Dziennikarze zabiegają o jego komentarze, bo widzowie chcą go oglądać, a czytelnicy chcą o nim czytać. Nie oznacza to jednak, że lider może dowolnie dyktować warunki. Nieprawdziwe informacje należy prostować. Na ataki czasem warto odpowiedzieć atakiem, czasem lepiej wymownym milczeniem. Nie opłaca się jednak za wszelką cenę doszukiwać spisku, zwłaszcza tam, gdzie naprawdę go nie ma.

Napisz do autora: karolina.wisniewska@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem