
W takiej postaci Ewy Kopacz, Pawła Kukiza ani Jarosława Kaczyńskiego z pewnością jeszcze nie widzieliśmy. Na okładce nowego wydania „Polityki” najważniejsze postaci polskiej sceny parlamentarnej – wyjęte rodem z gier komputerowych. Kończy się bowiem – jak przekonują redaktorzy tygodnika – czas redaktorów naczelnych, prasy i pozostałych tradycyjnych mediów. Do polskiej polityki wszedł bowiem Internet i rozgościł się w niej na dobre.
REKLAMA
Prezydencka kampania – przełomem
Dowodem popularności i skuteczności mediów społecznościowych jest wygrana w wyborach prezydenckich Andrzeja Dudy, która w świecie dziennikarskim zapowiada prawdziwy przełom. – Kampania prezydencka 2015 zapisze się w historii naszych mediów tak, jak dla USA kampania Baracka Obamy z 2008 r. – mówi dla tygodnika "Polityka" prezes spółki Polskie Badania Internetu Andrzej Garapich.
Dowodem popularności i skuteczności mediów społecznościowych jest wygrana w wyborach prezydenckich Andrzeja Dudy, która w świecie dziennikarskim zapowiada prawdziwy przełom. – Kampania prezydencka 2015 zapisze się w historii naszych mediów tak, jak dla USA kampania Baracka Obamy z 2008 r. – mówi dla tygodnika "Polityka" prezes spółki Polskie Badania Internetu Andrzej Garapich.
Przed nami jednak nowe rozdanie i kolejna kampania – znacznie ważniejsza, niż kampania prezydencka. Wprawdzie walka o parlament dopiero się rozpoczyna, już dziś jesteśmy w stanie przewidzieć, kto odegra w niej najważniejsze skrzypce – także w Internecie.
Internet to konik Kukiza
Media społecznościowe to na razie konik Pawła Kukiza, co zresztą na okładce tygodnika doskonale widać. Jego bohater deklasuje zarówno premier Kopacz, jak i przypominającego słynnego Irona Mana Jarosława Kaczyńskiego.
Media społecznościowe to na razie konik Pawła Kukiza, co zresztą na okładce tygodnika doskonale widać. Jego bohater deklasuje zarówno premier Kopacz, jak i przypominającego słynnego Irona Mana Jarosława Kaczyńskiego.
O roli Internetu i mediów społecznościowych w polityce pisaliśmy na naTemat wielokrotnie. Kampania prezydencka obnażyła wszystkie słabości Platformy Obywatelskiej w tej materii. Sztabowcy Bronisława Komorowskiego zupełnie zapomnieli o Facebooku czy Twitterze, co na tle skutecznych internautów stojących za Andrzejem Dudą wyglądało szczególnie kiepsko. Ewa Kopacz postanowiła jednak braki nadrobić i przed najbliższą kampanią parlamentarną zapowiedziała szkolenie dla posłów PO z komunikacji w Internecie.
Źródło: "Polityka"
