Bezrobotni w Wielkiej Brytanii nie będą zadowoleni, kiedy usłyszą o pomyśle polityków Partii Konserwatywnej.
Bezrobotni w Wielkiej Brytanii nie będą zadowoleni, kiedy usłyszą o pomyśle polityków Partii Konserwatywnej. Shutterstock.com

Wielka Brytania znalazła sposób na bezrobotnych pobierających zasiłki. Część polityków rządzącej Partii Konserwatywnej Davida Camerona chce, żeby młodzi na bezrobociu musieli spłacić to, co wzięli od państwa. Zasiłki się w ten sposób zwrócą, a bezrobotni będą mieć motywację, żeby szybciej znaleźć pracę - twierdzą torysi.

REKLAMA
Kontrowersyjny pomysł jest autorstwa Kwasiego Kwartenga, jednego z bardziej rozpoznawalnych polityków Partii Konserwatywnej, który w ugrupowaniu przewodzi skrajnym liberałom. Jego wolnorynkowe postulaty podobają się części wyborców, którzy tworzą klasę średnią lub żyją dostatnio.
– "Zasiłki wypłacane przez państwo są bardzo kosztowne. 90 miliardów rocznie jest wydawanych na benefity dla osób, które są w wieku produkcyjnym i mogłyby podjąć pracę. Z drugiej strony zasiłek dla bezrobotnych jest bardzo skromny dla osób, które całe życie pracowały, ale przez różne zawirowania przez pewien czas pozostają bez pracy” – twierdzi polityk.
Kwarteng jest też zwolennikiem tego, żeby bezrobotny był upoważniony do pobrania zasiłku w wysokości kwoty, jaką sam wpłacił do wspólnej państwowej kasy. Jego oponenci zwracają uwagę m.in. na to, że w takim wypadku spora część młodych osób, już u progu dorosłego życia będzie miała do spłacenia pokaźny dług na rzecz państwa.
Źródło: Polishexpress