
Proces oskarżonego o pedofilię byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie 11 lipca rozpocznie się przed watykańskim trybunałem karnym. Byłemu dyplomacie Watykanu zarzuca się posiadanie materiałów pornografii dziecięcej i seksualnego wykorzystywania nieletnich. Wcześniej duchownego osądziła już także Kongregacja Nauki i Wiary wydalając Wesołowskiego ze stanu duchownego.
REKLAMA
Sprawa abp. Józefa Wesołowskiego ciągnie się do września 2013 roku, gdy dominikańska stacja NCDN.1 opublikowała materiał ujawniający pedofilskie skłonności wieloletniego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie. Mowa o dziewięciominutowym filmie, na którym widać m.in. zdjęcia duchownego, przechadzającego się w cywilnym stroju po dzielnicy słynącej z męskiej prostytucji. W materiale zawarto też wypowiedzi ministrantów oskarżających duchownego o zmuszanie ich do częstych kontaktów cielesnych.
Wkrótce o sprawie napisał także włoski dziennik „Corriere della Sera”. Gazeta informowała, że duchowny stworzył na swoich komputerach „archiwum grozy”. W jego skład wchodzić miało przeszło 100 tys. plików z dziecięcą pornografią. Były to zdjęcia i filmy, na których widać było nastoletnich chłopców zmuszanych do seksu nie tylko z dorosłymi, ale i ze sobą nawzajem.
Wedle pierwszych ustaleń śledczych arcybiskup mógł w ten sposób wykorzystać dziesiątki nieletnich.
W połowie 2014 r. Józef Wesołowski został wydalony ze stanu duchownego. Na taką karę skazał go trybunał działający przy Kongregacji Nauki Wiary. We wrześniu 2014 roku byłemu arcybiskupowi oficjalnie postawiono zarzuty – posiadania pornografii dziecięcej i seksualnego wykorzystywania nieletnich. Za wszystko grozi mu do siedmiu lat pozbawienia wolności.
Wesołowski na kilka miesięcy został nawet osadzony w areszcie domowym, ale wkrótce go z niego zwolniono. Z niejasnych przyczyn opóźniało się też postępowanie przeciwko byłemu duchownemu – wedle zapewnień rzecznika Watykanu miało ruszyć na przełomie 2014 i 2015 roku. Ostatecznie termin rozpoczęcia sprawy – na 11 lipca – ustalono dopiero teraz, blisko dwa lata po ujawnieniu przestępstw duchownego.
To pierwszy w historii proces w sprawie pedofilii w Watykanie.
Źródło: Reuters
