
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg odwiedził Żagań. Pretekstem do wizyty były ćwiczenia szpicy, czyli Połączonych Sił Zadaniowych Bardzo Wysokiej Gotowości. Szef NATO nie szczędził pochwał dla żołnierzy ćwiczących w Polsce. – Siły NATO są zdolne wykazać się takim stopniem gotowości i przygotowania, który jest konieczny w trudnych czasach – powiedział.
REKLAMA
Tzw. "szpica" jest siłą błyskawicznego reagowania. W razie zagrożenia, żołnierze tej jednostki mają być w gotowości w przeciągu 48 godzin. Powstanie "szpicy" jest odpowiedzią NATO na rosnące zagrożenie ze strony Państwa Islamskiego, zaognionej sytuacji w Afryce Północnej i na wschodzie Europy w związku z agresją Władimira Putina na Ukrainę.
– NATO potrzebuje teraz tego podwyższonego stopnia gotowości i przygotowania, teraz, gdy sytuacja jest pełna wyzwań, jakimi na południu jest destabilizacja i konflikty spowodowane przez agresję Państwa Islamskiego w Syrii, Iraku i Afryce Północnej, ale też - na wschodzie - przez posunięcia coraz bardziej agresywnej Rosji ľ mówił Stoltenberg.
Szef NATO zaznaczył jednocześnie, że obecnie Sojusz Północnoatlantycki przechodzi proces wzmacniania sił. Ostatnie takie działania były podejmowane podczas zimnej wojny. – Szpica jest kluczowym elementem tego wzmocnienia sił. Cieszę się, że widzę, tu w Polsce, że formacja ta jest w pełni operacyjna i prowadzi ćwiczenia – stwierdził po wizycie na poligonie w Żaganiu.
W środę serwis telewizji SkyNews podał, że rosyjskie samoloty próbowały zbliżyć się do okrętów NATO, które odbywają ćwiczenia w pobliżu Ustki. W ćwiczeniach Baltops 2015 biorą udział żołnierze piechoty morskiej z Wielkiej Brytanii, USA, Kanady, Niemiec i Polski.
W odpowiedzi NATO wystosowało komunikat, że odbiera naloty jako próbę zastraszenia, a Wielka Brytania aż dwa razy wysyłała swoje Tajfuny w ciągu doby. Ostrzegła również Rosję, że ćwiczenia, które organizowane są na Bałtyku to nie gra.
Źródło: Onet
