
Plac św. Jana w Rzymie, gdzie odbyła się manifestacja, był w stanie pomieścić 300 tysięcy ludzi. Ale przyszło o wiele więcej – młodych, starych, dzieci. Fotoreporter AFP relacjonował, że zapchane były wszystkie okoliczne ulice. Organizatorzy wręcz mówili, że przyszło milion ludzi.
REKLAMA
”Rodzina ocali świat” albo ”Brońmy nasze dzieci” – to tylko niektóre z haseł, które trzymali demonstranci. Ich więc to odpowiedź na propozycje premiera Matteo Renziego, które zakładają uznanie małżeństw homoseksualnych a także zgodę na adopcję dzieci przez te pary. Projekt ustawy jest już w Senacie i w najbliższych tygodniach ma być poddany pod głosowanie.
Największy protest był jednak przeciwko nauczaniu ideologii gender w szkołach. – W szkole, do której chodzą moje dzieci, uczą, że są rodziny, które składają się z dwóch ojców lub dwóch matek. Nie pytają rodziców o zgodę. To niebezpieczne i złe – mówił AFP lekarz Giuseppe Ripa.
Inni powtarzali, że chcą bronić przyszłości swoich dzieci. Że to nieuczciwe wmawiać najmłodszemu pokoleniu, że rodziny mogą być inne niż tradycyjne, bo małe dzieci nie są w stanie dyskutować tak, jak studenci. – Nie zgadzamy się, by do szkół przenikały projekty, których celem jest niszczenie seksualnej tożsamości dzieci – mówił Massimo Gandolfini, rzecznik kampanii ”Brońmy nasze dzieci”.
Sam papież Franciszek o ideologii gender miał kiedyś powiedzieć: ”Pomyślmy o broni jądrowej, która umożliwia unicestwienie w ciągu kilku chwil ogromne rzesze istnień ludzkich. A potem pomyślmy o manipulacji genetycznej, manipulacji życiem, ideologii gender, która nie uznaje porządku stworzenia. To wszystko są wielkie grzechy jakich człowiek dopuszcza się wobec Stwórcy”.
Kilka tygodni temu małżeństwa homoseksualne zaakceptowała katolicka Irlandia. Mówiono wtedy, że Włosi mogą pójść jej śladem, a przynajmniej na to liczyły środowiska LGBT.
Źródło: Yahoo News
