Jarosław Kaczyński osłabia pozycję Zbigniewa Ziobry w ramach Zjednoczonej Prawicy.
Jarosław Kaczyński osłabia pozycję Zbigniewa Ziobry w ramach Zjednoczonej Prawicy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Na prawicy koalicja trzeszczy w szwach. Porozumienie Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry, wisi na włosku i dobrze ilustruje podział sił na prawicy. Los przyszłego frontu Zjednoczonej Prawicy w Sejmie jest niepewny. Najgorzej mają ziobryści - Kaczyński nie liczy się z ich liderem.

REKLAMA
Fikcyjne zjednoczenie?
Plan utworzenia klubu Zjednoczonej Prawicy ma wzmocnić pozycję prawicowych partii w kolejnym sejmowym rozdaniu po jesiennych wyborach. Tyle tylko, że koalicjanci, czyli Prawo i Sprawiedliwość, Polska Razem i Solidarna Polska już teraz nie traktują się po partnersku, a na horyzoncie widać pierwszy poważny kryzys – opisuje Agnieszka Burzyńska w Kulisy24.
Partie uzgadniają razem program i wystawią w wyborach wspólne listy. Karty rozdaje najsilniejszy, czyli PiS, ale Polska Razem i Solidarna Polska mają dostać miejsca na tyle dobre, żeby zapewnić sobie wejście do parlamentu i mieć możliwość utworzenia samodzielnego koła poselskiego. Taka umowa obowiązywała jednak przed tym, jak Kaczyński i jego formacja znalazły się na czele wszystkich sondaży.
Ziobro w niełasce, Gowina prezes szanuje
Jak donosi portal kulisy24, teraz Kaczyński być może będzie chciał renegocjować porozumienie. Powodem, dla którego szef PiS mógłby się wycofać z dotychczasowych ustaleń, jest niechęć do Zbigniewa Ziobry i jego ugrupowania. Już wcześniej, przy tworzeniu programu "ziobryści" nie mieli podobno zbyt wiele do powiedzenia, ale teraz mogą na długo trafić na polityczny margines.
– Po co ma pomagać w tworzeniu jakiegoś klubiku dla zdrajców? – pyta w rozmowie z dziennikarzami portalu polityk PiS i bliski współpracownik Kaczyńskiego. Zza kulisowych rozmów z politykami PiS wynika, że Ziobro współpracując z Kaczyńskim nie ma szans na powrót do pierwszoligowych graczy na polskiej scenie politycznej.
Na Jarosława Gowina i Partię Razem lider PiS patrzy łaskawszym okiem, ale nie jest wykluczone, że po uzyskaniu świetnego wyniku w wyborach, Kaczyński zapomni o swoich deklaracjach i nie będzie chciał się z nim układać.
Źródło: Kulisy24