Twórcy Kampanii Przeciw Homofobii zarzucają minister edukacji Joannie Kluzik-Rostkowskiej, że niewystarczająco walczy z problemem edukacji w szkołach.
Twórcy Kampanii Przeciw Homofobii zarzucają minister edukacji Joannie Kluzik-Rostkowskiej, że niewystarczająco walczy z problemem edukacji w szkołach. Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Nie milkną komentarze po śmierci 14-letniego Dominika, który ze względu na szykany ze strony kolegów popełnił samobójstwo. W czwartek głos w tej sprawie oficjalnie zabrała minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, która przyznała, że dyskryminacje potępia i stara się robić wszystko, aby walczyć z nią w polskich szkołach.

REKLAMA
Brak reakcji i szkoleń w szkołach
Organizatorzy akcji Kampania Przeciwko Homofobii, którzy przybyli pod gmach ministerstwa nie zgadzali się z panią minister. Zarzucali jej brak zainteresowania problemem w szkołach, brak szybkiej reakcji i odpowiednich szkoleń, czego śmierć Dominika z Bieżunia na Mazowszu jest najlepszym przykładem. – To nie prawda. Rozmawiamy o różnych rodzajach przemocy – przekonywała Kluzik-Rostkowska i na potwierdzenie swojej tezy odsyłała do nauczycieli z różnych szkół.
Minister przyznała też, że niepokojące sygnały o szkole, w której doszło do smutnego incydentu dochodziły już od dawna, co najmniej od roku, kiedy odbywała się w niej specjalna ewaluacja. Okazało się wówczas, że połowa uczniów nie czuje się w swojej szkole bezpiecznie. Jednocześnie Kluzik-Rostkowska starała się przenieść odpowiedzialność na dyrekcję oraz nauczycieli, którzy wyniki badań znali, lecz przez rok nic z nimi nie zrobili.
„Jestem zerem”
Przypomnijmy, że 14-letni Dominik był przez dłuższy czas dyskryminowany za to, że był „inny” od swoich kolegów. Dokuczano mu albo ze względu na to, jakie spodnie nosił (często chodził w „rurkach”), albo ze względu na fryzurę jaką sobie zrobił. Nazywali go pedziem i śmiali się z niego, nazywając go „pedziem”. Młody chłopak nie wytrzymał presji i powiesił się na sznurówkach. „Jestem zerem” – napisał w pożegnalnym liście do swojej matki.
Jak pisaliśmy w naTemat, 14-latek miał również problemy z pewną nauczycielką, która miała poniżać go przy rówieśnikach i „traktować jak głąba”. W ankiecie, jaką przeprowadzono w gimnazjum po samobójstwie chłopca, uczniowie skarżyli się m.in. na stosowaną przez rówieśników przemoc. Płocka prokuratura przygląda się tej sprawie.
Źródło: TVP Info