Czy pacjenci NFZ mają się czego bać?
Czy pacjenci NFZ mają się czego bać? Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Czy dane zdrowotne 35 milionów polskich pacjentów mogą wyciec za granicę? Radio Zet dotarło do analizy przesłanej rządowi, która pokazuje, że może istnieć takie niebezpieczeństwo.

REKLAMA
Chodzi o elektroniczną kartę zdrowia i szybki tryb jej wprowadzenia w życie, gdyż rząd chce przyjąć odpowiedni projekt ustawy na najbliższym posiedzeniu. Gdzie kryje się niebezpieczeństwo?
Dotychczas drukiem takich dokumentów zajmowała się Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych. Tymczasem informatorzy Radia Zet mówią, że tym razem będzie to światowy potentat na rynku kart sim – firma, której karty złamali amerykańscy hakerzy. – Szybkie zamówienie może spowodować ryzyko niskiego standardu zabezpieczeń. Elektroniczne karty pacjenta będą zawierać historię naszych chorób, ale także identyfikować się w systemach, dzięki czemu zarządca i producent będą mogli śledzić każdy ruch dowolnego obywatela Polski – cytuje analizę radio.
Czy mogłyby też wyjść na jaw różne nieprawidłowości w NFZ? Media co chwila o nich informują. Na przykład o tym, że NFZ dzieli Polaków na lepszych i gorszych, bo w jednym miastach leki dla śmiertelnie chorych są finansowane, a w drugich nie. Albo, że NFZ zapłacił mężczyźnie za badanie ginekologiczne.
Źródło: Radio Zet