
Co najmniej 25 osób zginęło wskutek eksplozji, do której doszło w meczecie w Ariha, mieście w północno–zachodniej Syrii. Wiele spośród ofiar było członkami Frontu Nursa. To radykalne ugrupowanie mające powiązania z Al–Kaidą.
REKLAMA
Do zamachu na meczet nie przyznała się jak dotąd żadna z organizacji. Bliscy ofiar i zwolennicy Frontu Nursa odpowiedzialnością za tragedię zdecydowanie obarczają jednak ISIS. Bojownicy Państwa Islamskiego wielokrotnie ścierali się z członkami Frontu w różnych rejonach Syrii.
Front Nusra jest najważniejszym członkiem koalicji tzw. Armii Zdobywców, która od marca kontroluje dużą część obszaru prowincji Idlib.
W strachu przed zamachem są dziś także Amerykanie. Ci obawiają się ataku terrorystycznego, do którego miałoby dojść w czasie zaplanowanych na sobotę 4 lipca obchodów Dnia Niepodległości. Federalne agencje bezpieczeństwa już kilka dni temu wydały specjalny komunikat, w którym apelowały o czujność.
Wspólny komunikat w sprawie ewentualnych ataków został wydany dzień po zamachach terrorystycznych w Tunezji, we Francji oraz Kuwejcie. Dokument podpisany został przez przedstawicieli Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, FBI i Narodowego Centrum Antyterrorystycznego. Komunikat w sprawie Dnia Niepodległości wydał również Jeh Johnson, sekretarz bezpieczeństwa USA.
– Zwłaszcza przed świętem 4 lipca tu, w Stanach Zjednoczonych, Departament Bezpieczeństwa Krajowego i FBI będą utrzymywały kontakt z agencjami na szczeblu ogólnopaństwowym i lokalnym, aby wymieniać informacje i spostrzeżenia – czytamy w piśmie Johnsona.
Źródło: RMF FM
