John F. Kennedy
John F. Kennedy Fot. by by U.S. Embassy New Delhi/ http://www.flickr.com/photos/usembassynewdelhi/5386861182/sizes/z/in/photostream/ CC BY-ND 2.0

Amerykanie mają "szczęście" do romansujących prezydentów. Najpopularniejszym z nich jest oczywiście Bill Clinton, ale w tym temacie wiele mówiło się też o Johnie Kennedy'm. Marion "Miri" Alford, dawniej stażysta w Białym Domu ujawniła prawdę o swoim romansie z popularnym "JFK" dopiero po 40 latach.- Tak, to byłam ja - przyznaje.

REKLAMA
Plotki o jej romansie było słychać już od dawna, jednak dopiero niedawno potwierdziła, że "wysoka, piękna stażystka", która miała romans z prezydentem Kennedy'm to właśnie ona. Kobieta tłumaczy się tym, że urzekła ją osobowość "szefa". Jako 19-latka nie myślała o tym, co taka zażyłość za sobą pociągnie, jakie mogą być skutki.

Odczep się, mam żonę! Czy wierność może być sexy?

"Praktyczne romansowanie nie było trudne - on przecież był prezydentem. Kiedy chciał, bym była przy nim, po prostu byłam" mówi w wywiadzie dla Onetu.
Całą sytuacja, jak to bywa w przypadku romansów owiana była ścisłą tajemnicą. Ona sama nikomu o tym nie mówiła i domyślać się mogło jedynie kilka osób z otoczenia prezydenta. "Związek" trwał 18 miesięcy i jak mówi sama zainteresowana "nie czuje winy i zrobiłaby to jeszcze raz"
To nie jedyny romansowy skandal z prezydentem USA w roli głównej. Wszyscy dobrze pamiętają słynny romans Billa Clintona również ze stażystką Monicą Lewinsky. Wtedy wszystko udowodniono, ale Clintonowi się upiekło i nie musiał przerywać kadencji.
Jego następca, George W. Bush zmagał się z plotkami o romansie z sekretarz stanu, Condoleezzą Rice. Nic się jednak nie potwierdziło i wszystko wskazuje, że to jedynie wymysł rosyjskich mediów.