Jechać z pompą, czy bez pompy? Od cukrzycy nie ma wakacji

Pompa insulinowa to nie powód do wstydu
Pompa insulinowa to nie powód do wstydu Mr. Douzo / shutterstock
Młodzi ludzie chorujący na cukrzycę chcą tak samo jak ich rówieśnicy spędzać wakacje. Specjaliści uczulają jednak, że wakacje nie mogą być wakacjami od choroby, a pompa insulinowa podczas plażowanie nie przynosi nikomu żadnego wstydu.


Jak tłumaczy nam Mariusz Masiarek, przewodniczący Towarzystwa Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą, młody człowiek chory na cukrzycę wyjeżdżając na wakacje może w swojej terapii nic nie zmieniać i jechać na wypoczynek z pompą insulinową. Może też zrobić sobie wakacje od pompy i przejść na tzw. peny (dozownik do wstrzykiwania insuliny, podobny do długopisu, pozwalający na precyzyjne dawkowanie insuliny).


– Młodzież i dzieci na wakacje zwykle wyjeżdżają z pompą insulinową. Natomiast młodzi dorośli czasami robią sobie wakacje od pompy. Choć oczywiście pompa w niczym nie przeszkadza. Trzeba jedynie pamiętać, żeby nie dopuszczać do przegrzewania insuliny, ponieważ wtedy lek ten gorzej działa – mówi nam Mariusz Masiarek.


Nie zwracają uwagi na pompę
Dodaje, że trzeba zabezpieczyć miejsce wkłucia, które narażone jest np. na słoną wodę, piasek – należy zastosować dodatkowe plastry. Można się też bez problemu kąpać w morzu czy jeziorze. Należy wówczas wypiąć pompę i zabezpieczyć wkłucie specjalną nakładką.


Co do nieprzegrzewania insuliny, to przewodniczący radzi, żeby nie napełniać do końca zbiornika w pompie, tak aby insulina była często wymieniana.

Z obserwacji naszego eksperta wynika, że współplażowicze raczej nie zwracają większej uwagi na człowieka z pompą insulinową.
Mariusz Masiarek
przewodniczący Towarzystwa Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą

To taka sytuacja jak z innymi gadżetami. Pompa podobna jest do telefonu komórkowego lub pagera i raczej nikt nie zwraca na nią uwagi. Czasami zainteresowanie ludzi budzą wkłucia, jeśli są one zlokalizowane np. na brzuchy czy na ramieniu. Jednak nie słyszałem, żeby ktoś był specjalnie zaczepiany z powodu pompy insulinowej.

A jeśli ktoś byłby zbyt ciekawy i wypytywał, to Mariusz Masiarek radzi, żeby wytłumaczyć ciekawskiemu, bo to kolejna okazja do uświadomienia społeczeństwa, jeśli chodzi o chorych na cukrzycę.

Sto pomp na plaży
Towarzystwo Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą organizuje co roku obozy dla dzieci chorych na cukrzycę. Jako że dzieciom NFZ refunduje zakup pompy insulinowej, wszystkie są w nią zaopatrzone i wszystkie korzystają podczas obozów z uroków plażowania.

– Proszę sobie wyobrazić, plażujemy z setką dzieci, a każde z nich ma pompę insulinową. W tej sytuacji plażowicze czasami przychodzą i pytają co to jest, a my oczywiście chętnie wyjaśniamy – opowiada przewodniczący.

Wakacje bez pompy
Niektórzy młodzi diabetycy decydują się jednak przejść na peny. Oczywiście nie muszą wtedy uważać na plaży na pompę. Jednak nie powinni robić sobie wakacji od pompy bez konsultacji z lekarzem, ponieważ oprócz sposobu podawania zmienia się też rodzaj podawanej insuliny.

– Konieczna jest tu wcześniejsza konsultacja z lekarzem, inaczej takie wakacje od pompy mogą być niebezpieczne – alarmuje Mariusz Masiarek.

Jeśli mowa o wakacyjnych wyjazdach młodych ludzi to nie sposób nie wspomnieć o niezdrowej diecie i alkoholu.

Oczywiście chory na cukrzycę może z przyjaciółmi pójść na hamburgera, zjeść deser czy lody, ale musi się do tego odpowiednio przygotować, tzn. odpowiednio obliczyć dawki insuliny, jakie musi przyjąć.

Co do alkoholu, to ekspert przypomina, że jest on wysoce niewskazany dla osób chorych na cukrzycę. Może spowodować silną hipoglikemię (obniżenie poziomu cukru we krwi, będące zagrożeniem życia – red.).

Mocniejsze alkohole powodują od razu obniżenie poziomu cukru we krwi, natomiast piwo najpierw doprowadza do podwyższenia poziomu cukru a następnie do dużego spadku.

Glukagon nie zadziała
Należy też przypomnieć, że po spożyciu alkoholu, w przypadku hipoglikemii, nie zadziała glukagon – hormon, który diabetycy noszą ze sobą, żeby ratować się w przypadku hipoglikemii, który podnosi poziom cukru we krwi.

– Jeśli diabetyk po alkoholu ma hipoglikemię trzeba wezwać pogotowie. Jeśli jest przytomny można podać mu słodki napój. Glukagon mu nie pomoże – wyjaśnia Masiarek.

Oczywiście spadek poziomu cukru we krwi może spotkać diabetyka podczas wakacji nie tylko z powodu spożycia alkoholu. Dlatego warto, aby miał on opaskę informującą, że choruje na cukrzycę, by w przypadku problemów zwykli ludzie, a nawet ewentualnie wezwana pomoc medyczna wiedziała, jak mu pomóc.

– Niektórzy chorzy chcą na wakacjach zapomnieć o swojej chorobie. Jednak ma ona taką specyfikę, że zapominanie o niej może skończyć się tragicznie. Nie ma co się wstydzić cukrzycy, a schować ją trudno – podsumowuje przewodniczący.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl