
Zaledwie kilka dni temu doszło do podpisania porozumienia między sześcioma państwami a Iranem, a Niemcy już kują żelazo póki gorące. Niemiecki wicekanclerz i minister gospodarki w jednej osobie właśnie odwiedził Teheran i ogłosił wspólne plany.
REKLAMA
Na pierwszy ogień idzie organizacja pierwszej od 2002 roku wspólnej konferencji gospodarczej, która ma się odbyć jeszcze latem lub wczesną jesienią. Sigmar Gabriel już teraz jednak zabrał ze sobą do Teheranu niemieckich biznesmenów. I choć mówił też o tym, że najpierw Iran musi pokazać, że szanuje prawa człowieka, to optymizmu nie brakowało.
– Mam nadzieję, że Niemcy odegrają pozytywną rolę w poprawie stosunków Iran-UE – powiedział irański prezydent Hasan Rouhani. W latach 90. Niemcy były głównym partnerem Iranu w Europie.
Podpisane w ubiegłym tygodniu porozumienie znosi sankcje wprowadzone w 2002 roku z powodu prowadzonego przez Teheran programu nuklearnego. To właśnie przez niego Iran był ekonomicznie izolowany, a ropa z Teheranu nie miała wstępu na wiele rynków. Porozumienie oznacza powrót Iranu na rynek eksportu ropy, a to z kolei poważny powód do zmartwienia dla Rosji.
Źródło:AP
