Z BOR odeszło wielu doświadczonych ludzi
Z BOR odeszło wielu doświadczonych ludzi Fot. Franciszek Mazur / AG

W Biurze Ochrony Rządu pracuje 1800 funkcjonariuszy, a potrzeba co najmniej 2300. Tylko, że w tym roku nawet nikogo nie zatrudniono. A w ostatnim czasie odeszło z BOR wielu doświadczonych ludzi – alarmuje ”Rzeczpospolita”.

REKLAMA
W rozmowie z gazetą BOR twierdzi, że zwiększenie zatrudnienia jest niemożliwe, gdyż – tu cytat z biura prasowego – ”bilans uzupełnienia potrzeb etatowych realizowany jest na podstawie średniorocznego limitu zatrudnienia wskazanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych".
Nie spodobało się to posłowi Jarosławowi Zielińskiemu z PiS, który żąda wyjaśnień od szefowej MSW Teresy Piotrowskiej, gdyż – jak twierdzi – widać, że nad BOR nikt nie panuje i nie ma nad nim żadnego nadzoru. – Gdybym był ministrem spraw wewnętrznych, to widząc 20–25 proc. wakatów w jednej ze służb, wszcząłbym alarm – cytuje ”Rz” posła.
A w tym roku BOR rzeczywiście ma dużo pracy, choćby przez zmianę warty w Pałacu Prezydenckim. Ale nie tylko. Jeszcze kilka miesięcy temu sam BOR informował o swoich nowych pomysłach, które miały zapobiec ewentualnej, kolejnej aferze taśmowej. Wśród nich były: nowy sprzęt, bardziej nowoczesne urządzenia antypodsłuchowe, więcej funkcjonariuszy chroniących VIP–ów i tajniacy.

Źródło: "Rzeczpospolita"