
Chodzi o szkołę baletową przy ul. Gołębiej, która znajduje się w kościelnym budynku. Rok temu ministerstwo przegrało proces z Kurią i w ciągu dwóch lat miało szkołę przenieść. Nie zrobiło tego, ale bardzo chce budynek odkupić. Kościół nawet się zgodził, ale cena, jaką proponuje...
”Gazeta Wyborcza” pisze, że stawka była już ustalona – 10 mln zł. Nie podpisano jednak umowy, a teraz – według informacji gazety – na transakcję miał się nie zgadzać Watykan. Właśnie z powodu ceny, która podobno jest za niska. – Padło też zdanie, że sprawę da się załatwić, jeśli ministerstwo dołoży jeszcze 2 mln zł – powiedział gazecie jeden z polityków PO.
Według innych informacji Watykan nic o sprawie nie wie, a Ministerstwo Kultury, które sprawuje pieczę nad szkołą, miało się zgodzić na kompromis – 11,5 mln zł.
Budynek należał do Kościoła przed wojną. Po 1945 roku został przejęty i odbudowany przez państwo. Zgodnie z dekretem o budynkach zniszczonych w trakcie wojny dawało to prawo do korzystania z budynku, jednak nie dłużej niż 50 lat. Przez cały ten czas Kościół nigdy formalnie nie przestał być właścicielem obiektu przy ul. Gołębiej.
W ubiegłym roku sąd nakazał ministerstwu zapłatę zaległych opłat – 11 mln zł, które resort kultury uiścił. Pisaliśmy w naTemat, że prawnik Kurii argumentował wówczas, iż wydatki poniesione na odbudowę zostały zrekompensowane tym, że przez 50 lat państwo mogło korzystać z budynku.
Źródło:Gazeta Wyborcza
