
Andrzej Duda nie jest jego prezydentem, bo przecież nie oddał na niego głosu. Tak powiedział Leszek Miller w TVP Info. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by SLD go poparło. Pod warunkiem jednak, że następca Bronisława Komorowskiego będzie chciał budować świeckie państwo.
REKLAMA
Leszek Miller jest skłonny dać Andrzejowi Dudzie kredyt zaufania, bo – jak stwierdził – każdemu na początku trzeba go dać. Tyle że początki czasem bywają obiecujące, a potem często przychodzi rozczarowanie. – Jeżeli pan prezydent Duda będzie chciał budować państwo świeckie, gdzie konstytucja jest ważniejsza niż prawo kościelne i ewangelia, to będzie miał sojusznika w Sojuszu Lewicy Demokratycznej – zapowiedział Leszek Miller.
Póki co twarzą zjednoczonej lewicy została Barbara Nowacka. I choć przedwyborcze sondaże są dla SLD raczej miażdżące, Sojusz jest pewny swego. – SLD był, jest i będzie stałym elementem polskiej sceny politycznej. Nie martwię się więc o przekroczenie progu 5 proc. – mówił naTemat Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny Sojuszu.
Źródło:TVP Info
