
Wszedł do polityki dość nieoczekiwanie i szybko zajął sobie wyjątkowo wygodną pozycję – głównego krytykanta polskiej klasy politycznej. Ryszard Petru jeździ po Polsce i organizuje swoje kongresy programowe. Lekką ręką rzuca recepty na naprawę polskiej gospodarki i równie lekkim słowem non stop krytykuje „Panią Beatę”, „Panią Ewę” i całą resztę.
– Politycy muszą zostać oderwani od koryta (czyli finansowania z budżet – dop. red.), bo pieniądze partyjne wydaje głównie na sondaże, PR, alkohol i ośmiorniczki – takimi słowami Ryszard Petru rozpoczął we wtorek swoją kampanię referendalną. Lider Nowoczesnej obserwuje, słucha i krytykuje – aby było sprawiedliwie – wszystko i wszystkich.
Politycy muszą zostać oderwani od koryta. Apelujemy o to, aby skończyć z finansowaniem partii z budżetu. Partie wydały ostatnio miliard złotych na swoje funkcjonowanie. Teraz przy układaniu list nie ma dyskusji o kwestiach gospodarki czy pomocy społecznej. Główne pytanie brzmi, kto się utrzyma. Pieniądze partyjne idą głównie na sondaże, PR, a czasem na alkohol i ośmiorniczki.
PiS żyje jak w matrixie, Beata Szydło gwarantuje Grecję w trzy miesiące, a Ewa Kopacz lekką ręką wydaje 50 mld zł, proponując „dziadowskie państwo”. – Żadna z tych pań nie zaprowadzi nas do nowoczesnej Polski. Grozi nam, że Polska będzie dryfowała – przekonuje Ryszard Petru.
Pani Beata idzie po bandzie i chce wydać 200 mld zł, niestety mam obawę, że popiera to też prezydent elekt Andrzej Duda i to nam zrobi Grecję w trzy miesiące. Czytaj więcej
Słyszałem, co wczoraj powiedziała Beata Szydło, łatwo się rzuca takie hasła, ale tak naprawdę nie pokazała źródeł finansowania swojego programu.
Mocnych słów nie brakowało już na kongresie otwierającym działalność stowarzyszenia NowoczesnaPL. Wówczas słyszeliśmy od Petru o „zimnej wodzie w kranie” oraz pustym i donikąd nieprowadzącym konflikcie obu partii. Z każdym kolejnym wydarzeniem – krytyki było jeszcze więcej. – Polska nie może dryfować, zdać się na przypadek albo łatać dziury co robi obecnie Platforma Obywatelska – mówił.
Napisz do autora: karolina.wisniewska@natemat.pl
