Sąd Okręgowy w Katowicach to najnowocześniejszy i...najgorętszy gmach sprawiedliwości w Polsce.
Sąd Okręgowy w Katowicach to najnowocześniejszy i...najgorętszy gmach sprawiedliwości w Polsce. www.katowice.so.gov.pl

Najnowocześniejszy budynek sądu w Polsce nie ma klimatyzacji. Efekt? Świadkowie na sali rozpraw mdleją, a sędziowie cierpią katusze w togach. Na budowę sądu w Katowicach poszło 60 mln zł. Nikt z budowniczych i akceptujących projekt kompleksu nie przewidział, że w Polsce mogą być upały?

REKLAMA
Nowy budynek Sądu Okręgowego powstał 6 lat temu przy ul. Francuskiej. Imponuje rozmiarem i rozmachem. Siedziba katowickiego wymiaru sprawiedliwości jest świetnie wyposażona. O bezpieczeństwo pracowników dbają nowoczesne kamery, czuły sprzęt antypożarowy i solidny system antywłamaniowy.
Na liście niezbędnych sprzętów zabrakło jednak klimatyzacji, co dzisiaj owocuje tym, że atmosfera panująca we wnętrzu gmachu przypomina tropiki. W ogromnym budynku są aż 54 sale, na których toczą się rozprawy. Problem w tym, że nie można w nich wytrzymać.
Podczas rozpraw na salach temperatura potrafi dochodzić do 40 stopni Celcjusza, a świadkowie zamiast zeznawać w spokoju, coraz częściej proszą o przerwy, podczas których próbują złapać oddech przed powrotem do "sauny" w sądzie. – Sędzia dopytywał mnie o finansowe szczegóły związane z działalnością spółki, gdzie pracowałam. Na sali było jednak tak gorąco, że trudno było mi się skupić. Przysięgam, że nie pamiętam, co mówiłam. W duchu modliłam się tylko, żeby to się już skończyło – relacjonował dziennikarzom "Gazety Wyborczej" jeden ze świadków w katowickim sądzie.
Nie jest to odosobniony przypadek, a pracownicy sądu przyznają, że ich praca jest paraliżowana przez wysokie temperatury, a świadkowie nie tylko nie czują się komfortowo podczas zeznań, ale zdarza im się też zasłabnąć albo nawet zemdleć. Skwar dokucza też sędziom, którzy mają dodatkowo obowiązek noszenia ciężkiej togi.
Nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie temperatura w siedzibie sądu spadnie. Dyrektor placówki skarży się na brak środków finansowych i twierdzi, że nie stać go na zakup kosztownego sprzętu.
Źródło: Gazeta.pl