Polskie Sieci Energetyczne nie mają sobie nic do zarzucenia
Polskie Sieci Energetyczne nie mają sobie nic do zarzucenia Fot. Dariusz GORAJSKI / AG

Chodzi o firmy zrzeszone w Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu (FOEEiG), którym nie podobają się ograniczenia w dostawach prądu wprowadzone w ubiegłym tygodniu. O ewentualnych pozwach dowiedziała się ”Rzeczpospolita”.

REKLAMA
Na razie żadne decyzje jeszcze nie zapadły, ale firmy szacują straty, co może zająć kilka tygodni. ­ Trwają analizy prawne pod kątem ewentualnego pozwu zbiorowego przeciwko operatorowi systemu przesyłowego, czyli Polskim Sieciom Elektroenergetycznym i ewentualnie Skarbowi Państwa, które rozporządzeniem Rady Ministrów wprowadziło ograniczenia dostaw – powiedział ”Rz” Henryk Kaliś, przewodniczący FOEEiG.
Jak twierdzi ”Rz” firmom nie podobają się i procedury, i koszty wprowadzenia 20 stopnia zasilania (a wcześniej 19). A także brak systemu ostrzegania i przewidywania skutków. Padają oskarżenia, że było to ”igranie z ogniem”. Że niektórych procesów w tych firmach nie da się zatrzymać ot, tak sobie. Wymagają np. wielogodzinnych przygotowań.
Na razie zarzuty są odpierane. Polskie Sieci Energetyczne twierdzą, że działały zgodnie z prawem. Ograniczenia zostały wprowadzone w związku z upałami. – Niski poziom rzek oraz wysoka temperatura powietrza i wody wykorzystywanej w obiegach chłodzenia powodują powstawanie coraz większych ograniczeń w produkcji energii elektrycznej – zaznaczyła PSE w komunikacie spółki. Apelowała jednocześnie do dużych zakładów oraz gospodarstw domowych o ograniczenie zużycia prądu  od 11:00 do 15:00.
Źródło:Rzeczpospolita