
Steve Maman ma 42 lata, jest kanadyjskim biznesmenem. Założył organizację, którą nazwał ”Liberation of Christian and Yazidi Children of Iraq”. I już został okrzyknięty żydowskim Schindlerem. On sam przyznaje, że do działania zmotywował go niemiecki przesiębiorca, któa w czasie II wojny światowej ratował Żydów.
REKLAMA
”Chrześcijanie z Iraku, kobiety jazydki i dzieci, które są prześladowane, sprzedawane jak bydło, a ich prawa brutalnie gwałcone, stali się męczennikami. Nie mam prawa, by ich porzucać” – mówi w wywiadach. Opowiada o tym, że kobiety i dzieci są gwałcone przez bojowników ISIS 30-40 razy w ciągu dnia.
Do dziś jego fundacja uwolniła 128 dzieci. Celem jest 613, bo – jak mówi – to symboliczna liczba w żydowskiej tradycji. Na razie udało się zgromadzić ponad 380 tys. dolarów, ale Maman liczy na 9 mln. Jak mówi, koszt uwolnienia jednego dziecka to 2,7-3 tys. dolarów. Darczyńcy pochodzą z wielu krajów, w tym z Niemiec.
Rok temu w wywiadzie dla naTemat Dalzar Nashwan Salem, polski jazyd, doktorant na Uniwersytecie Warszawskim, prezes Fundacji na Rzecz Studentów Irackich w Polsce, mówił m.in. : ”Terroryści z ISIS uznają nas za niewiernych. Jazydów, którzy odmówią przejścia na islam, od razu zabijają. W Sindżar doszło do ludobójstwa. Na ulicach mordowano kobiety i dzieci”.
Źródło: Canadian Jewish News
