Okazjami do spotkania prezydenta i premier było jedynie kilka oficjalnych uroczystości.
Okazjami do spotkania prezydenta i premier było jedynie kilka oficjalnych uroczystości. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

– Ważne dla Polski kwestie analizujemy. Nie jestem przekonany, że dyskusję powinniśmy zaczynać za pośrednictwem mediów, jak robi to premier Ewa Kopacz – stwierdził w środowe popołudnie szef gabinetu prezydenta Adam Kwiatkowski.

REKLAMA
W ten sposób przedstawiciel prezydenta Andrzeja Dudy odniósł się do wielokrotnych apeli premier Ewy Kopacz o spotkanie na szczycie. Najpierw szefowa rządu prosiła o zwołanie Rady Gabinetowej, a ostatnio publicznie apelowała do głowy państwa o posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Wszystkie te wezwania liderki Platformy Obywatelskiej pozostały bez odpowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, który prawdopodobnie próbuje przeczekać kilka miesięcy aż do chwili, gdy jesienią Ewę Kopacz na stanowisku premiera zastąpi Beata Szydło lub inny polityk wyznaczony przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W chwili obecnej pokazywanie się w towarzystwie Ewy Kopacz silnie zaangażowanemu w kampanię parlamentarną prezydentowi Dudzie nie jest na rękę, gdyż elektorat Prawa i Sprawiedliwości nawiązywanie porozumienia z "wrogami" z Platformy mogłoby zrazić.
Dość otwarcie w środę przyznał to Adam Kwiatkowski. – Prezydent spotkał się z ministrami tych resortów, z którymi bezpośrednio współpracuje, co wynika z zapisów konstytucyjnych: ministrem spraw zagranicznych Grzegorzem Schetyną i wicepremierem, ministrem obrony narodowej Tomaszem Siemoniakiem – stwierdził szef gabinetu prezydenta.
Uporczywe unikanie szefowej rządu prowadzi jednak do pierwszych wizerunkowych wpadek Andrzeja Dudy. Jak zwracała uwagę w naTemat Karolina Wiśniewska, prezydent postanowił być bardzo aktywny w sferze polityki zagranicznej próbuje.
Fakt, iż z powodu partyjnych antypatii nie konsultuje on swoich planów z rządem doprowadził jednak do tego, iż w przypadku zmiany roli Polski w negocjacjach dotyczących wojny na Ukrainie z zapowiedzi wielkiego prezydenckiego sukcesu, pozostała jedynie wielka potrzeba ciągłego tłumaczenia się polskiej dyplomacji na arenie międzynarodowej z nieprzemyślanych zapowiedzi głowy państwa.
Źródło: TVN24.pl