Fot. Kashclick / http://www.flickr.com/photos/kashklick/3406156205 / CC BY http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

24-letniego Sebastiana S. zatrzymano pod zarzutem planowania ataku z użyciem materiałów wybuchowych. Zamachu miał dokonać podczas manifestacji w związku z rozpoczętym w Chicago szczytem NATO.

REKLAMA
Polaka aresztowano w jego domu już w zeszły czwartek. Dwa dni później oskarżono go o spisek i planowanie budowy ładunku wybuchowego, którego miał użyć podczas trwającego właśnie szczytu NATO.

Podczas niedzielnego przesłuchania w sądzie w Chicago prokurator powiedział, że S., określający się jako anarchista z grupy pod nazwą "Black Bloc", miał się przechwalać, że posiada materiały wybuchowe w ilości wystarczającej do wysadzenia wiaduktu nad autostradą. Miał także powiedzieć, że ukrył je w książce o Harrym Potterze w domu, gdzie mieszkał. Jednak w czasie przeszukania niczego nie znaleziono.


źródło: TVN24.pl

Sędzia zdecydował, że Polak będzie mógł wyjść na wolność po wpłaceniu 750 tysięcy dolarów kaucji. Wszystko wskazuje raczej nie może na to liczyć, bo według ustaleń dziennikarzy "Chicago Tribune", jest on bezrobotny i może mieć problemy z alkoholem.
W środę zatrzymano także trójkę mężczyzn. Ci, przygotowywali koktajle Mołotowa, którymi chcieli obrzucić między innymi kwaterę główną sztabu wyborczego Baracka Obamy. Początkowo mówiło się o powiązaniu pomiędzy dwoma zatrzymaniami, jednak szybko zdementowano tę informację.
źródło: TVN24.pl