
I polskie koleje, i telekomunikacja, i branża chemiczna – wszędzie firmy inwestują więcej niż w ubiegłym roku. Jak podaje ”Rzeczpospolita” – wartość rozpoczętych inwestycji i związanych z nimi wydatków – jest wyższa w pierwszym półroczu tego roku o 10 procent, a w niektórych branżach nawet jeszcze więcej.
REKLAMA
Gazeta podaje przykład np. Grupy Azoty, która rozpoczęła dwie inwestycje – Police i Elektrownia Puławy. Ich wartość to 3 mld zł. Rzecznik firmy wprost mówi o inwestycyjnym boomie, a to tylko początek, bo Azoty mają w planach 68 przedsięwzięć, a ich wartość to 7 mld zł.
PKP PLK już realizuje ok. 150 projektów (wartość 8,5 mld zł), w tym m.in. I etap modernizacji linii kolejowej Rail Baltica. W branży telekomunikacyjnej inwestycji jest więcej o ponad 30 proc.
Choć jest lepiej w porównaniu z ubiegłym rokiem, nie wiadomo, co będzie dalej, a ekonomiści studzą zapał. Mówią m.in. o niepewności w związku z sytuacją gospodarczą w Chinach. – W takiej sytuacji trudno oczekiwać, by przedsiębiorstwa zaczęły na gwałt przygotowywać się na zwiększony popyt w przyszłość. Ale wciąż możemy mówić o solidnym, 6–7-proc. wzroście inwestycji. Lepiej może być w przyszłym roku – cytuje ”Rz” Adama Antoniaka, ekonomistę Pekao SA.
A jeszcze miesiąc temu pisaliśmy, że 2023 r. Polska ma szansę stać się jednym z 20 najbogatszych państw świata. To za sprawą 120 mld euro, jakie w ramach unijnych funduszy w latach 2014-2020 trafi do Polski. Jeśli przewidywania rządu się potwierdzą, w rankingu majętnych krajów awansujemy o kilka pozycji – według zestawienia przygotowanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy w 2014 r. byliśmy „dopiero” na 24 miejscu.
Źródło:Rzeczpospolita
