
Andreas Richter i Piotr Koper którzy twierdzą, że odnaleźli "złoty pociąg" ujawnili zdjęcie z georadaru. Ich zdaniem jest to dowód na istnienie fascynującego znaleziska. Wiesław Nawrocki z Zakładu Badań Nieniszczących w Krakowie przekonuje jednak, że owy "dowód" to zwykły fotomontaż.
REKLAMA
Odkrywcy twierdzą, że posiadają niezbite dowody na znalezienie "złotego pociągu". Zdjęcie, pochodzące z georadaru KS-Analysis model KS-700 rzeczywiście może sugerować, że pod Wałbrzychem znajduje się skarb zagrabiony przez nazistów. Andreas Richter i Piotr Koper zapowiadają kolejną konferencję prasową po weekendzie.
Tymczasem dziennikarze Gazeta.pl zwrócili się z zapytaniem do eksperta z Zakładu Badań Nieniszczących w Krakowie, czy na zdjęciu rzeczywiście może znajdować się "złoty pociąg". Wiesław Nawrocki, który zajmuje się georadarami od 30 lat podważa jego wiarygodność.
– To zdjęcie to fotomontaż, złożony z dwóch obrazów o innej rozdzielczości. Widać to gołym okiem, wystarczy je powiększyć i porównać piksele – powiedział serwisowi. Zdaniem Nawrockiego, zdjęcie upublicznione przez odkrywców sprawia wrażenie skanu laserowego, bo zdjęcia z georadaru wyglądają inaczej.
Wojsko bada teren
Mimo tych sprzecznych doniesień, od piątku w Wałbrzychu są już obecni żołnierze, którzy wykonali rekonesans. Zdaniem generała Romana Polko, minister obrony pośpieszył się z decyzją o zaangażowaniu armii w poszukiwania "złotego pociągu".
Mimo tych sprzecznych doniesień, od piątku w Wałbrzychu są już obecni żołnierze, którzy wykonali rekonesans. Zdaniem generała Romana Polko, minister obrony pośpieszył się z decyzją o zaangażowaniu armii w poszukiwania "złotego pociągu".
– Ci, którzy twierdzą że ten pociąg tam jest, niech go wskażą. Jeśli rejon będzie zaminowany, zagrożony, wówczas będzie uzasadnienie, aby wzywać jakiś patrol minerski. Jeśli tego nie ma, wzywanie ich do poszukiwania czegoś, co narodziło się w czyjejś wyobraźni, czy poszukiwania skarbu, nie ma sensu, bo nie do tego armia służy – mówił w "Bez autoryzacji".
Niezależnie od tego, czy uda się odnaleźć "złoty pociąg", zamieszanie ma pozytywny wpływ na rozwój regionu. W okolice Wałbrzycha ściągają setki turystów, których wyobraźnię rozbudziły medialne przekazy. Kilka dni temu i my udaliśmy się na na poszukiwania "złotego pociągu". Okoliczni mieszkańcy mówili nam, że już teraz planują rozpoczęcie biznesu związanego ze skarbem.
Źródło: Gazeta.pl
