Uchodźcy wszczynają zamieszki na greckiej wyspie. Mieszkańcy Lesbos boją się coraz bardziej. Na Kos nie jest lepiej

Uchodźcy w Grecji, na granicy z Macedonią
Uchodźcy w Grecji, na granicy z Macedonią Fot. Shutterstock
Na Lesbos koczuje ich 17 tys. Od kilkunastu dni czekają na dokumenty, które pozwolą im podróżować dalej, na północ. W ostatnich dniach chwycili kamienie i zaczęli atakować policję. Ta odpowiedziała gazem łzawiącym. Grupa około 200 osób siłą próbowała dostać się na statek, który odpływał do Europy. Na pokładzie byli unijni urzędnicy. Do kolejnych starć doszło w niedzielę.


Sytuacja na Lesbos jest tak zła, że kilka dni temu burmistrz wystąpił do rządu o ogłoszenie stanu wyjątkowego. Nie jest w stanie poradzić sobie z ciągłym napływem uchodźców, głównie z Afganistanu, Iraku, Syrii. Na wyspie, jak pisze ”Daily Telegraph”, jest tylko jeden punkt, w którym przybysze są rejestrowani. Zajmuje się tym dwóch urzędników, kolejki są gigantyczne. W ostatnim czasie na wyspę docierało około tysiąca uchodźców dziennie. W piątek mówiło się nawet o 4 tysiącach. Wszyscy chcą dostać się do Aten, a potem dalej – na północ. Ostatni statek, który zbierał uchodźców z wysp, wziął na swój pokład ponad 4 tys. osób.

Zdjęcia z Lesbos czy Kos pokazują brud, jaki zostawiają po sobie uchodźcy. Widać też narastającą agresję. Nie ma toalet. ”Smród jest wszechobecny” – pisze w reportażu ”Daily Telegraph”.

– Bardzo się boimy. Jesteśmy w niebezpieczeństwie każdego dnia, każdej minuty. Oni wchodzą do naszych domów. Oni są wszędzie, chcą się pozabijać, a my nie wiemy co robić – mówią mieszkańcy cytowani przez TVN24. Grecy mówią, że przecież to oni są ofiarami wojny, że chcą żyć jak kiedyś, a nie mogą. Jedna z kobiet mówi o szkole, że jej dzieci nie mogą normalnie się uczyć, nie mogą wyjść do szkoły, a ona do pracy. – Ktoś musi ich stąd zabrać. To jest miasto, to nie miejsce dla takich ludzi jak oni – mówi.

Na Kos – jak podaje Amnesty International – już dochodzi do ataków na uchodźców. —Wracajcie do swoich krajów! – miała krzyczeć w nocy grupa około 20 osób napadając i bijąc cudzoziemców.

W ostatnich dniach oczy całej Europy skupione były głównie na Węgrzech, gdzie tysiące migrantów i uchodźców koczowało próbując dostać się do Niemiec i Austrii.

Źródło:Daily Mail
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...