Hotelarze w Polsce i innych krajach Europy Środkowej zacierają ręce. Interesują się nimi inwestorzy z całego świata

Dobre prognozy dla branży hotelowej
Dobre prognozy dla branży hotelowej Fot. Shutterstock
”Puls Biznesu” pisze wręcz, że Europa Środkowa stała się mekką hotelarzy, a perspektywy dla rynku są bardzo obiecujące. Jest więcej turystów, rosną ceny noclegów. I przybywa inwestorów, którzy coraz chętniej patrzą na nasz region Europy.


”Puls Biznesu” cytuje ekspertów, którzy mówią o większej liczbie turystów odwiedzających nasz region Europy, a także o silnym kursie dolara i niestabilnej sytuacji w Afryce Północnej, która doprowadziła do tego, że wielu turystów zmieniło plany wakacyjne.

Stąd wzrost średniej ceny za pokój (w porównaniu z ubiegłym rokiem, o 8 procent i wynosi dziś 112 euro), obłożenia hoteli (65 do 68 procent), a także przychodu na jeden dostępny pokój (o 11 procent, wynosi 76 euro).

”Wymienione czynniki makroekonomiczne najbardziej się przysłużyły branży hotelowej w Pradze, Budapeszcie, Bratysławie i Warszawie” – czytamy. To zaś przekłada się na inwestycje. Jak podaje PB, do 2016 r. w Warszawie przybędą 764 pokoje, a w Budapeszcie 500 pokoi w hotelach od 3 do 5 gwiazdek. A do 2017 roku w Polsce przybędzie 727 pokoi.

Z drugiej strony, jak pisaliśmy kilka tygodni temu w naTemat, w całym kraju na sprzedaż czekają dziesiątki, a może i setki hoteli. Często właścicieli po prostu przerasta remont. Tak było z m.in. Gromadą w Zakopanem – hotel miał być remontowany, rozbudowywany, a nawet burzony i budowany od nowa.W końcu właściciel postanowił się go pozbyć za 20 mln zł.


Źródło:Puls Biznesu
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...