Stworzył outlet, ale nie z ubraniami. Zamiast tego można kupić tam jedzenie za pół ceny

Outlet Spożywczy jest receptą na marnowanie jedzenia w Polsce.
Outlet Spożywczy jest receptą na marnowanie jedzenia w Polsce. shutterstock
Wyrzucanie żywności to problem mieszkańców krajów zachodnich. Polacy również nie oszczędzają. Lodówki mamy często wypchane po brzegi, a w koszu lądują produkty, których termin przydatności dopiero co minął. Michał Nowak sprzeciwia się marnowaniu żywności aktywnie.


Nagrodzony pomysł
Nowak sprzedaje więc produkty o krótkim terminie przydatności, ale najpierw musi mieć pewność, że klienci ich nie wyrzucą. Musimy uświadomić sobie, że jedzenie, które nie jest pierwszej świeżości, ale wciąż nadaje się do spożycia, jest pełnowartościowym produktem spożywczym.


– Moja mama miała kiedyś hurtownię spożywczą i od czasu do czasu przynosiła do domu słodycze. Wiedziała, że nie zdąży ich sprzedać. Rozdawałem je dzieciom w szkole. I pomyślałem, że jeśli był taki problem w małej hurtowni, to w jakimś markecie ten problem musi być większy. Zorientowałem się w rynku i okazało się, że to prawda. Co trzeci wyprodukowany w Polsce produkt spożywczy trafia na śmieci. Z drugiej strony mamy duży problem niedożywionych dzieci. W erze informacji, pomyślałem, że można coś z tym zrobić – mówi Michał Nowak w rozmowie z naTemat.pl.


Tak narodził się pomysł Outletu Spożywczego. Na początku miał być portal do wymiany produktami o krótkim terminie ważności. Po rozmowach między innymi z Rabenem i z kilkoma firmami twórcy Outletu doszli do wniosku, że warto dodać tam też towary delikatnie uszkodzone. Z zaznaczeniem, że muszą być szczelnie zapakowane. Wtedy zaczęli budować platformę. Później przyszła myśl, że można zrobić jeszcze więcej i spróbować przekazywać żywność organizacji pożytku publicznego.


– Ustawa sprzed dwóch lat o zwolnienie darowizny z VAT-u pomaga, ponieważ do tej pory producent, który miał towar niesprzedany ponosił koszty transportu i utylizacji. Teraz może to sprzedać na naszej platformie albo jeśli to mu się nie uda, to system wyśle informacje do organizacji pożytku publicznego, która po ten towar przyjedzie. System generuje dokumenty niezbędne do rozliczenia darowizny, kierowca to podpisuje i jest to pełnoprawny dokument rozliczenia VAT-u –wyjaśnia Michał Nowak

To bardzo wygodne rozwiązanie dla producentów, ponieważ do tej pory próbowali obniżać cenę produktów, układać je przy kasie, a teraz mogą zamieścić je na platformie. A jeśli nie, to my przyjedziemy i za darmo odbierzemy towar z magazynu. Jeszcze oddamy przedsiębiorcy równowartość VAT-u tego produktu– dodaje.

Tysiąc ton na śmietnik
Outlet Spożywczy podpisał umowę z Bankiem Żywności. Ta instytucja wybiera towar z każdego miejsca w Polsce i w każdych ilościach. Dalej rozdysponowuje potrzebującym, do domów dziecka, jadłodajni.

– Teraz Bank ma podgląd do platformy i wie, że jakiś supermarket ma cztery palety serka. Dzięki temu wiedzą, że ten serek trafi do nich. Mogą wtedy myśleć gdzie to przekazać, jak to odebrać, jakim samochodem. Procedura zarządzania tym towarem jest dłuższa. Do tej pory te organizacje funkcjonowały na takiej zasadzie, że ktoś do nich dzwonił, mówił że ma daną ilość serka i pytał, czy może przyjechać. Wtedy dopiero zaczynała się akcja logistyczna. A my rozciągamy to w czasie i oni mogą się na to wszystko przygotować. Mogą lepiej zarządzać samochodami i opracować, gdzie to przekazać – wyjaśnia Nowak.
Niedługo otwarcie
Outlet Spożywczy, który jest autorskim pomysłem, nie jest jeszcze w pełni „otwarty”. Na razie trwa uzupełnianie towaru, ale firmy, które chcą korzystać z jego usług mogą się już zarejestrować. Rejestracja jest bezpłatna. Producenci najpierw zamieszczają listę produktów, które przeznaczone są do sprzedaży, a potem następuje przyporządkowanie odpowiedniej oferty logistycznej. Potem następuje już sprzedaż produktów. Odbiorcy dokonują wyboru towaru na stronie, następnie ustalają szczegóły dostawy.

– Odezwał się do nas inwestor, który chce sfinansować nasze wejście na rynki ościenne. Jednak najpierw chcemy sprawdzić się na rynku polskim. Debiutujemy 21 września na targach Polagra, gdzie będziemy mieli swoje stoisko. Planujemy rozpocząć działalność dla wszystkich. Finalizujemy umowy z różnymi sieciami handlowymi, które mają magazyny w całej Polsce. Platformę otworzymy, jak już będziemy mieli pełen wachlarz produktów.

Outlet nastawiony jest na korzyści dla przedsiębiorców. Przede wszystkim zapewnia racjonalne gospodarowanie produktami spożywczymi, a straty w produkcji są minimalne. Dzięki temu odbiorcy otrzymują tańszy towar. Oprócz korzyści ekonomicznych, firma, która dba o to, żeby nie marnować żywności, podnosi swój prestiż. Jeszcze więcej korzyści czerpią odbiorcy. Za pełnowartościowy produkt płacą nawet 60 proc. mniej. A w miejscach takich jak restauracje, bary i stołówki jedzenie szybko jest wykorzystywane.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu

CHAOS W SZKOŁACH

POLECAMYPartnerem materiału jest 0 0"Nie ma szans, żeby pójść do toalety". Tak wygląda praca nauczycieli po reformie Zalewskiej
0 0"Poszedłem i się załamałem". Zebrania w szkole pokazują, co jest nie tak z polskim społeczeństwem