
Zła passa nie opuszcza Pawła Kukiza. Coraz niższe notowania i kolejne wolty na sygnowanych jego nazwiskiem listach do Sejmu pokazują, że muzyk nieudolnie zarządza kapitałem politycznym, który zbił podczas kampanii prezydenckiej. Teraz do listy zarzutów pod adresem Kukiza dojdzie jeszcze jeden - złamał obietnicę – donosi "Gazeta Wrocławska". Jaką?
REKLAMA
Najbardziej zagorzały zwolennik zmiany ordynacji wyborczej zadeklarował, że będzie przeznaczał swoją dietę radnego w sejmiku dolnośląskim na rzecz Ruchu JOW. Z szumnych obietnic, jak informuje "Gazeta Wrocławska", wiele nie zostało, a zwolennicy jednomandatowych okręgów wyborczych, do których miały trafiać pieniądze, od ładnych paru miesięcy nie zobaczyli na koncie ani złotówki od muzyka.
Kukiz tuż po tym jak liczbą 14 tys. głosów i poparciem Bezpartyjnych Samorządowców został radnym, ogłosił, że zrzeka się swojej diety i zobowiązuje się co miesiąc przelewać swoje uposażenie na kontu Ruchu JOW. Kiedy po wyborach prezydenckich drogi Kukiza i ruchu się rozeszły, ustały też wpłaty.
Ruch JOW wszystko zawdzięcza Kukizowi
Sprawę skomentowała Agnieszka Ścigaj, rzeczniczka prasowa komitetu Kukiz'15. – Pan Paweł Kukiz oczywiście nie zaprzestał wspierać idei na rzecz wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w Polsce. Od kilku miesięcy nie przekazuje swojej diety na konta ruchu JOW z uwagi, że rozpoczął własny projekt edukacyjny. Środki te służą jego finansowaniu, a polega on w głównej mierze na organizacji bezpośrednich spotkań w całej Polsce – stwierdziła.
Sprawę skomentowała Agnieszka Ścigaj, rzeczniczka prasowa komitetu Kukiz'15. – Pan Paweł Kukiz oczywiście nie zaprzestał wspierać idei na rzecz wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w Polsce. Od kilku miesięcy nie przekazuje swojej diety na konta ruchu JOW z uwagi, że rozpoczął własny projekt edukacyjny. Środki te służą jego finansowaniu, a polega on w głównej mierze na organizacji bezpośrednich spotkań w całej Polsce – stwierdziła.
Zasugerowała też, że Ruch JOW wystarczająco dużo zawdzięcza muzykowi, a nazwisko Kukiza wypromowało środowisko i ich postulaty. – Nazwisko Pawła Kukiza wypromowało ruch na tyle, że wpłaty darczyńców zwielokrotniły budżet organizacji, co jest bardziej znaczącym jej wsparciem dla stowarzyszenia – zauważyła.
Jeszcze przed złamaniem danego słowa, radny Kukiz przekazywał ruchowi miesięcznie 2561,37 zł – właśnie tyle otrzymują dolnośląscy samorządowcy zasiadający w sejmiku.
źródło: Gazeta Wrocławska
