
Rusza właśnie VII Kongres Kobiet. Po raz pierwszy na warszawskim Torwarze. Z roku na rok inny. Z roku na rok z coraz większym rozmachem i z coraz liczniejszą rzeszą zainteresowanych (nie tylko kobiet). Tegoroczne hasło brzmi: „Jak nie my, to kto? Jak nie teraz, to kiedy?”. Jesteśmy na miejscu i z wielką ciekawością będziemy śledzić przebieg tego wydarzenia. Przede wszystkim warto jednak zadać sobie pytanie: czego oczekuję od Kongresu? Czy sprosta on zadaniom, które stawiają przed nim kobiety?
REKLAMA
1. Przede wszystkim: otwarty dialog
Kongres Kobiet szczyci się tym, że jest otwarty na różne grupy społeczne, przedstawicielki najrozmaitszych zawodów z całego kraju, w różnym wieku, z różnym wykształceniem i potrzebami. Tego też oczekuję – otwartości na rozmowy i opinie kobiet, których pozornie nic nie łączy. Jeśli Kongres ma jednoczyć to powinien być polem dyskusji dla każdego. Nie powinno być na nim tematów tabu, ani opinii ważnych i ważniejszych. Organizatorki mówią, że tak właśnie będzie, a panele i warsztaty są rzeczywiście bardzo urozmaicone.
Kongres Kobiet szczyci się tym, że jest otwarty na różne grupy społeczne, przedstawicielki najrozmaitszych zawodów z całego kraju, w różnym wieku, z różnym wykształceniem i potrzebami. Tego też oczekuję – otwartości na rozmowy i opinie kobiet, których pozornie nic nie łączy. Jeśli Kongres ma jednoczyć to powinien być polem dyskusji dla każdego. Nie powinno być na nim tematów tabu, ani opinii ważnych i ważniejszych. Organizatorki mówią, że tak właśnie będzie, a panele i warsztaty są rzeczywiście bardzo urozmaicone.
2. Różnorodność właśnie
Kongres Kobiet dla wielu kojarzy się z walką o równość szczególnie na polu zawodowym. Niezależnie od tego, czy przekłada się ono na inne aspekty życia, czy też nie, jest wiele równie ważnych tematów do „przegadania”. W tym roku faktycznie urozmaicenie programu jest duże. Pojawił się między innymi panel Centrum Rodzicielstwa, który powstawał pod opieką Agnieszki Graff, autorki między innymi, słynnej już i wzbudzającej dyskusję „Matki Feministki”.
Kongres Kobiet dla wielu kojarzy się z walką o równość szczególnie na polu zawodowym. Niezależnie od tego, czy przekłada się ono na inne aspekty życia, czy też nie, jest wiele równie ważnych tematów do „przegadania”. W tym roku faktycznie urozmaicenie programu jest duże. Pojawił się między innymi panel Centrum Rodzicielstwa, który powstawał pod opieką Agnieszki Graff, autorki między innymi, słynnej już i wzbudzającej dyskusję „Matki Feministki”.
Będzie też coś dla ciała, czyli o praktykowaniu jogi. Udział w Kongresie weźmie też oczywiście Polska Sieć Policjantek, która to zaprasza na panel: „Równość w sektorze bezpieczeństwa”. Polska ratyfikowała Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Co w związku z tym? Jak możemy zwalczać i zapobiegać przemocy? Będzie też wiele o kulturze, zdrowiu, pieniądzach. Rzeczywiście wygląda to imponująco. Liczę na tę różnorodność i mam nadzieję, że faktycznie większość tematów zostanie zgłębiona.
3. Głos ważnych kobiet tego kraju
Oczekuję też, że poznam jasne stanowisko w tematach równościowych, które chcą nam zaprezentować ważne kobiety tego kraju. Przede wszystkim, profesor Małogorzata Fuszara powie, co działo się przez rok pod jej skrzydłami, jako pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. Interesuje mnie też głos Doroty Warakomskiej, która jest prezeską Stowarzyszenia Kongres Kobiet, Magdaleny Środy, Henryki Bochniarz, Katarzyny Braktowskiej, profesor Moniki Płatek, Kazimiery Szczuki, wspomnianej już Agnieszki Graff, czy też założycielki „Feminoteki” - Joanny Piotrowskiej.
Oczekuję też, że poznam jasne stanowisko w tematach równościowych, które chcą nam zaprezentować ważne kobiety tego kraju. Przede wszystkim, profesor Małogorzata Fuszara powie, co działo się przez rok pod jej skrzydłami, jako pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. Interesuje mnie też głos Doroty Warakomskiej, która jest prezeską Stowarzyszenia Kongres Kobiet, Magdaleny Środy, Henryki Bochniarz, Katarzyny Braktowskiej, profesor Moniki Płatek, Kazimiery Szczuki, wspomnianej już Agnieszki Graff, czy też założycielki „Feminoteki” - Joanny Piotrowskiej.
Jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie wszystkie te kobiety, w jednym czasie będą mówić o ważnych dla nas kobiet tematach. Jak wiadomo, nie we wszystkim się ze sobą zgadzają i to jest przestrzeń, w której mogą wymienić ze sobą rzeczowe argumenty. Chcę posłuchać co mają sobie i nam do powiedzenia.
4. Media bez kobiet
Będzie to mam nadzieję, jedna z najbardziej ekscytujących dyskusji Kongresu. Poprowadzi ją Eliza Michalik, która podzieliła się już swoich entuzjazmem na łamach naTemat. Rozmawiać będzie z Pauliną Młynarską, Krystyną Koftą, Tomaszem Lisem i Robertem Biedroniem. Temat wzbudza wiele kontrowersji, co widać chociażby w komentarzach pod felietonem Michalik. Jak jest naprawdę? Co mówią liczby i czy można na nie wpłynąć tak, aby nikt nie miał wątpliwości, że równość jest?
Będzie to mam nadzieję, jedna z najbardziej ekscytujących dyskusji Kongresu. Poprowadzi ją Eliza Michalik, która podzieliła się już swoich entuzjazmem na łamach naTemat. Rozmawiać będzie z Pauliną Młynarską, Krystyną Koftą, Tomaszem Lisem i Robertem Biedroniem. Temat wzbudza wiele kontrowersji, co widać chociażby w komentarzach pod felietonem Michalik. Jak jest naprawdę? Co mówią liczby i czy można na nie wpłynąć tak, aby nikt nie miał wątpliwości, że równość jest?
5. Czy jest na Kongresie miejsce dla młodych?
Mówię tutaj o dwudziestolatkach, które jeszcze szukają swojego miejsca w świecie. Są na niego otwarte i chłonne. Czy Kongres jest otwarty na młode kobiety? Od lat prym wiodą te same nazwiska, które rzecz jasna bardzo szanuję, ale co z głosem nowego pokolenia? Powstało Centrum Młodych Kobiet na VII Kongresie. Jest to nowość, po raz pierwszy w tym roku pojawi się przestrzeń kierowana konkretnie do młodych. Czy sprosta swoim celom? Czy przyciągnie nowe pokolenia i ile ich w ogóle będzie? Czy nie jest to przypadkiem wydarzenie, które je omija? Czy da mi odpowiedzi na pytania, które nurtują młode osoby?
Mówię tutaj o dwudziestolatkach, które jeszcze szukają swojego miejsca w świecie. Są na niego otwarte i chłonne. Czy Kongres jest otwarty na młode kobiety? Od lat prym wiodą te same nazwiska, które rzecz jasna bardzo szanuję, ale co z głosem nowego pokolenia? Powstało Centrum Młodych Kobiet na VII Kongresie. Jest to nowość, po raz pierwszy w tym roku pojawi się przestrzeń kierowana konkretnie do młodych. Czy sprosta swoim celom? Czy przyciągnie nowe pokolenia i ile ich w ogóle będzie? Czy nie jest to przypadkiem wydarzenie, które je omija? Czy da mi odpowiedzi na pytania, które nurtują młode osoby?
Mam obawy, że nie do końca. Jednocześnie nie opuszcza mnie też nadzieja, że się mylę. I przede wszystkim wielkie zaciekawienie. Jak pisałam w jednym z artykułów, często młode dziewczyny nie chcą już identyfikować się z feminizmem. Trzeba o tym rozmawiać. Centrum jest na pewno krokiem w dobrą stronę i oby nie ostatnim.
Czas start!
VII Kongres Kobiet czas zacząć. Wielkie emocje, ekscytacja, gotowość na setki rozmów, chęć poznania nieprzeciętnych kobiet i energia. To przede wszystkim. Co zostanie z tego zestawu po dwóch dniach Kongresu? Mam nadzieję, że same pozytywy i przede wszystkim otwarte oczy, uszy, głowy i serca. Jakkolwiek patetycznie to nie brzmi, gotowość na dialog ma być tą siłą. Oby.
VII Kongres Kobiet czas zacząć. Wielkie emocje, ekscytacja, gotowość na setki rozmów, chęć poznania nieprzeciętnych kobiet i energia. To przede wszystkim. Co zostanie z tego zestawu po dwóch dniach Kongresu? Mam nadzieję, że same pozytywy i przede wszystkim otwarte oczy, uszy, głowy i serca. Jakkolwiek patetycznie to nie brzmi, gotowość na dialog ma być tą siłą. Oby.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
