
Były minister spraw zagranicznych przyznał, że będzie częstym gościem na Ukrainie. Na zaproszenie prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki został członkiem międzynarodowej rady konsultacyjnej ds. reform w tym kraju. – Jest to oczywiście funkcja honorowa, niezwiązana z jakimś wynagrodzeniem" – powiedział polityk.
REKLAMA
– Cieszę się, że Ukraina nadal chce korzystać z polskich doświadczeń – powiedział PAP. Na zaproszenie jednego z tamtejszych stowarzyszeń Sikorski bierze udział w konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej (YES), gdzie promuje przyspieszenie politycznych przemian. W rozmowie docenił też odważne decyzje ukraińskiego premiera, Arsenija Jaceniuka.
PAP przypomina, że Jaceniuk robi to, co jego poprzednicy nie zdołali, a więc m.in. reformuje sektor energetyczny, w tym również jego istotną część, a więc podwyżki cen gazu. – To z kolei doprowadziło do podtrzymania współpracy Ukrainy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i odblokowania środków na dalsze reformy – tłumaczył były minister.
Źródło: rmf24.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
