
Super Mario w filmiku udostępnionym za pośrednictwem Youtube'a jest uchodźcą. Podobnie jak tysiące innych, szuka schronienia w Europie – i w tym celu decyduje się na ryzykowną podróż przez Morze Śródziemne, którą ułatwiają przemytnicy. W grze przeskakując ich, traci sporo pieniędzy. Po drugiej próbie przedostania się na drugi brzeg, wpada w ręce straży granicznej i zostaje wtrącony do więzienia. Na swojej drodze napotyka przeszkody, które niestety prowadzą do jego śmierci.
REKLAMA
W taki sposób Syryjczyk. ukrywający się pod pseudonimem Samir Al-Mufti wyjaśnia rzeczywistość swoich rodaków, którzy chcą rozpocząć nowe, bezpieczne życie, ale nie wszystkim się to udaje. Inspiracją do stworzenia satyrycznej wersji Super Mario były doświadczenia jego przyjaciół, którzy jak on uciekli z Syrii. Jeden z nich zginął 5 miesięcy temu, próbując przedostać się łodzią z Turcji do Grecji – niestety, silnik eksplodował.
Idea musiała być prosta i zrozumiała dla wszystkich. A Super Mario było kiedyś grą, którą znał cały świat. Muzyka z niej również jest uniwersalna – powiedział w rozmowie z BBC Samir. Uchodźca już wcześniej tworzył filmiki w podobnym tonie, m.in. parodie przemówień Baszara Al-Assada. Sam musiał uciec z rządzonego przez niego kraju, dzisiaj chce uświadamiać innych.
Nie jestem członkiem żadnej organizacji politycznej czy grupy rebeliantów – tłumaczy. – Chcę pokazać, że syryjscy uchodźcy żyli bez godności i wolności, teraz nie mają nic. To bardzo rozczarowujące widzieć, jakie reakcje wzbudzamy. Nasz wybór to kwestia życia lub śmierci – stwierdził.
Źródło: BBC News
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
