Król Arabii Saudyjskiej i władze w Rijad twierdzą, że pomagają Syryjczykom.
Król Arabii Saudyjskiej i władze w Rijad twierdzą, że pomagają Syryjczykom. Fot. facebook.com/pages/Salman-ibn-Abd-al-Aziz-Al-Suud/

Pod adresem Arabii Saudyjskiej posypało się ostatnio sporo gorzkich komentarzy. W dobie kryzysu imigracyjnego, saudyjski rząd został ostro skrytykowany za brak zaangażowania w próbę rozładowania napiętej sytuacji. Arabia Saudyjska właśnie ucięła niekorzystne dla siebie spekulacje. Na dowód, że królestwo pomaga w rozwiązaniu konfliktu w Syrii, przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych pokazuje liczby - od początku syryjskiego kryzysu, Arabia Saudyjska miała przyjąć już 2, 5 mln syryjskich uchodźców.

REKLAMA

Na dowód, że królestwo pomaga w rozwiązaniu konfliktu w Syrii, przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych pokazuje liczby - od początku syryjskiego kryzysu, Arabia Saudyjska miała przyjąć już 2, 5 mln syryjskich uchodźców.

Informację o pomocy dla Syryjczyków uciekających przed wojną podała agencja informacyjna SPA. Według urzędnika spraw zagranicznych, Arabia Saudyjska nie tylko przyjęła uchodźców, ale zapewniła im godne warunki i bezpieczeństwo i nie umieszcza ich w "obozach". Tę uwagę można rozumieć jako drobną złośliwość pod adresem Zachodu, który nie potrafi umiejętnie wypracować jednolitej polityki w obliczu narastającej fali obcokrajowców z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Saudyjskie władze chwalą się też innymi statystykami - z ich szacunków wynika, że w tamtejszych szkołach uczy się już ok. 100 tys. syryjskich dzieci. Kolejne liczby również mają świadczyć o tym, że Arabia Saudyjska wcale nie umywa rąk od problemu i również własnym sumptem, stara się wspierać Syryjczyków. Urzędnik z resortu spraw zagranicznych podkreślił, że królestwo przeznaczyło już ok. 700 mln dol. na pomoc humanitarną dla uchodźców przebywających nie tylko na terenie Arabii, ale również dla tych, którzy znaleźli schronienie w Jordanii i Libanie.

Lista zasług jest jednak jeszcze dłuższa. Arabia Saudyjska wybudowała też kliniki w jordańskim obozie dla uchodźców Zaatari, a także przekazała syryjskim rodzinom mieszkającym w Libanie i Syrii pieniądze na pokrycie podstawowych potrzeb. Michał Gąsior z naTemat pisał ostatnio o małym zaangażowaniu państw Zatoki Arabskiej w największy migracyjny kryzys od wielu lat.

Źródło: RMF24