
Politycy PiS ostro atakują Platformę za trudne w zrozumieniu propozycje programowe przedstawione na sobotniej konwencji. - To są pewne fantazje, które miały się dobrze sprzedać medialnie - mówił o propozycjach PO prof. Piotr Gliński, szef Rady Programowej PiS.
REKLAMA
Trudno się było spodziewać, że PiS pochwali propozycje programowe PO. Jednak politycy największej partii opozycyjnej krytykują nie tylko treść przedstawionych postulatów, ale i formę. Zdaniem prof. Piotra Glińskiego, gościa "Faktów po Faktach", planów Platformy na reformę podatków nie rozumie nawet sama Ewa Kopacz.
To byłoby śmieszne, gdyby nie było straszne. Premier polskiego rządu wczoraj nie wiedziała, co mówi. (...) To są pewne fantazje, które miały się dobrze sprzedać medialnie. Czytaj więcej
Źródło: TVN24
Jacek Protasiewicz bronił swojej szefowej i przekonywał, że Kopacz wyraźnie powiedziała o jednolitej stawce podatkowej dla osób, które będą zatrudnione na tzw. kontrakcie, który ma połączyć zalety umów o pracę i umów cywilnoprawnych. Krytykował też powtórzony na sobotniej konwencji PiS postulat wypłacania 500 zł na dziecko, tłumacząc, że państwo płaciłoby bogatym bankowcom, którzy mają kilkoro dzieci.
Propozycje PO krytykowano także w niedzielnym "7. Dniu Tygodnia". - Ze słów Kopacz wynikało, że będzie likwidacja [składki do NFZ i ZUS]. Nie można wciskać ludziom kitu, jak się przenosi, a nie likwiduje - mówiła Monika Olejnik o sobotniej konwencji PO. Krzysztof Gawkowski z SLD przekonywał, że propozycje PO "to będzie ograniczenie praw pracowniczych".
Źródło: TVN24
