
Akcja społeczna, za którą stoją brytyjskie organizacje i indywidualni aktywiści udowadnia, że strach przed imigrantami ma wielkie oczy. Inicjatywa ma odczarować mit złego imigranta – w roli bohaterów występują sami cudzoziemcy i ich historie. To one mają przemówić nam do wyobraźni. Wśród pozytywnych postaci znaleźli się również Polacy.
REKLAMA
Łukasz Bylina od siedmiu lat mieszka na Wyspach. Na plakacie, który stanowi element akcji promującej przychylną postawę w stosunku do imigrantów mówi, że "od lat ratuję ludzkie życie, twoje życie mogę uratować jako następne". Polak jest strażakiem, a jego zaangażowanie w wykonywaną pracę ma pokazać, że nie taki imigrant straszny, jak go malują.
Do akcji przyłączyło się jednak więcej Polaków. Jakub Krupa, dziennikarz i warszawiak mieszka w Londynie. Do Wielkiej Brytanii wyemigrował na studia w wieku 22 lat. Dzisiaj pomaga "budować polsko-brytyjskie relacje i upewnia się, że obydwie strony dobrze się rozumieją".
Podobnie jest z pozostałymi bohaterami akcji zwalczającej antyimigranckie nastroje. Ich historie budują przychylną narrację wokół obcokrajowców i są przeciwwagą dla ksenofobicznych haseł, które również w Wielkiej Brytanii święcą ostatnimi czasy tryumfy. Baljeet Ghale to kolejna bohaterka akcji. Pochodzi z Kenii i chwali się, że uczyła języka angielskiego 2400 uczniów. Została też pierwszą czarnoskórą przewodniczącą narodowej unii zrzeszającej na Wyspach.
Kolejna bohaterka – Rosemarie Ramkissoon urodziła się w Republice Trynidadu i Tobago. Jest pielęgniarką i jak przyznaje, już od 15 lat nieustannie pomaga ludziom wyjść z chorób psychicznych: depresji i schizofrenii.
Brytyjski Ruch Przeciwko Ksenofobii swoim projektem chce dowieść, że zróżnicowane społeczeństwo przemawia na korzyść całej społeczności i stanowi o jego sile. "Wierzymy, że możemy żyć obok siebie z poszanowaniem godności i w pokoju, ucząc się jednocześnie od siebie różnorodności i sprawić, żeby ta wiedza przysłużyła się przyszłym pokoleniom".
Źródło: iamanimmigrant.net
